Zamieszanie w bydgoskiej diecezji - „duże” nazwiska na karuzeli obsadowej

Czytaj dalej
Fot. Fot. Archiwum /Tomasz Czachorowski
Ewa Czarnowska-Woźniak

Zamieszanie w bydgoskiej diecezji - „duże” nazwiska na karuzeli obsadowej

Ewa Czarnowska-Woźniak

Rozkaz jest rozkaz. Trudno mi sobie wyobrazić, by ksiądz Buchholz, mimo wielkiego poruszenia środowisk związanych z „Wiatrakiem” i duszpasterstwem akademickim, mógł wrócić na fordońskie górki. W Kościele, jak w wojsku, nakazy pracy bywają nieuchronne.

Zaledwie kilka lat temu, podobnie duże emocje, również w Fordonie, związane były z przeniesieniem (po latach) księdza Artura Dylewskiego, głównego animatora salezjańskiego Oratorium Dominiczek. Przez wiele lat ksiądz ten dał się poznać jako organizator oryginalnych akcji charytatywnych i pomysłodawca wielu projektów społecznych. I już go w Bydgoszczy nie ma - podobnie jak niektórych jego autorskich pomysłów, które podobały się ludziom.

Przeczytaj: Ks. Roman Kneblewski odpowiada na zarzuty biskupa. "Nie ma to nic wspólnego z brakiem posłuszeństwa"

Z księdzem Krzysztofem Buchholzem rzecz jest bardziej skomplikowana - niestety, opakowana też w więcej „trudnych” kontekstów. Jego nowe i poprzednie stanowiska pracy do zwyczajnych nie należą. Po pierwsze: Fundacja „Wiatrak”, Dom Jubileuszowy. Ten pomnik dla Polaka papieża budził emocje niemal od początku budowy. Chronicznie brakowało na nią pieniędzy, administratorowi zarzucano, że przeszarżował z wielkością inwestycji. Fundacji groził zwrot 8 mln unijnej dotacji, bo dramatycznie mało było kasy na wkład własny. Na ponad milion złotych złożyły się więc dotacje marszałkowskie, miejskie i - co bardzo ważne - społeczne.

Przeczytaj dalszą część.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Czarnowska-Woźniak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Tomasz L

Wielu ludzi nie możne się z tym pogodzić. Biskup Tyrawa chyba nie wziął pod uwagę rachunku społecznego i wykonał ruch krzywdzący i niezrozumiały niestety na szkode kościoła. Tak jak Kneblewskiemu sie należało za wiele wykroczeń i nacjonalizm, tak Bucholtz oberwał przez małych przeambicjonowanych ludzi. którzy tak długo mu szkodzili , aż się udało. Szkody będą nieodwracalne dla kościoła. SZKODA

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.