Krzysztof Błażejewski

Wyspa Młyńska cała pod wodą

Tak wyglądał bydgoski Rybi Rynek podczas roztopowej powodzi na wiosnę 1937 roku Fot. nac Tak wyglądał bydgoski Rybi Rynek podczas roztopowej powodzi na wiosnę 1937 roku
Krzysztof Błażejewski

Wielokrotnie na przełomie marca i kwietnia bydgoszczanie z niepokojem patrzyli na poziom Brdy w śródmieściu. Do czasu budowy zapory na Wiśle we Włocławku oraz na Brdzie w Koronowie Bydgoszczy rokrocznie na wiosnę groziły spore powodzie.

Z dawnych wieków pozostały tylko pojedyncze opisy i notatki. W niektórych latach na przełomie marca i kwietnia, kiedy topniały śniegi i pękały kry na rzekach, Brda w centrum Bydgoszczy wylewała na niżej położone ulice i place, wdzierała się do piwnic, niszczyła zbiory i zapasy, a mieszkańcom przychodziło poruszać się po nabrzeżnych ulicach łodziami. Np. w kronice bydgoskiego zakonu bernardynów w 1630 roku zapisano: „Wylała Brda. Bardzo dużo ryb wpadło do wykopanych przez Bernardynów sadzawek, ratując ich od głodowej śmierci”.

Przyszła „wielka woda”

Największe zagrożenie dla Bydgoszczy stanowiła jednak nie Brda, ale Wisła. To od sytuacji na największej polskiej rzece zależał rozwój wydarzeń. Jeśli bowiem powodziowa wezbrana fala szła Wisłą, to w Brdyujściu woda wlewała się bez przeszkód do Brdy, powodując jej wylewanie się na niżej położone tereny. Pod wodą znajdowały się wówczas zawsze m.in. okolice ogródków działkowych przy Toruńskiej, teren w rejonie Babiej Wsi, a także centrum miasta.

W czasach nowożytnych sposób myślenia o zagrożeniu powodzią zmieniło w sposób zasadniczy to, co wydarzyło się wiosną 1888 roku. Wówczas do Bydgoszczy dotarła tak wysoka fala, że skutki jej działania zszokowały mieszkańców na długo. M.in. wyłączono całkowicie z użytkowania Stary Kanał, a śluzę Miejską trzeba było umacniać przed podmyciem.

Zniknęła pod wodą w całości Wyspa Młyńska, zalana została miejska gazownia usytuowana w okolicach ul. Jagiellońskiej, przez dwie doby w mieście nie było światła. W obrębie śluzy Miejskiej wodowskaz wskazywał w górnym położeniu 671 cm (poprzedni najwyższy wynik to 530 cm) i w dolnym położeniu 510 cm (poprzednio 220 cm). W centrum miasta woda wylała się na ul. Grodzką i Stary Port, podeszła też pod ruiny zamku bydgoskiego. Zalane zostały rozłożone w pobliżu rzeki kramy garncarskie.

W dalszej części artykułu przeczytasz o powodziach w Bydgoszczy w kolejnych latach.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Błażejewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.