W SP nr 2 w Bydgoszczy rządzi 11-latek. Uczniów z problemami wychowawczymi przybywa

Czytaj dalej
Fot. Pixabay/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Małgorzata Pieczyńska, Wojciech Mąka

W SP nr 2 w Bydgoszczy rządzi 11-latek. Uczniów z problemami wychowawczymi przybywa

Małgorzata Pieczyńska, Wojciech Mąka

- Boimy się o nasze dzieci. Jeden z uczniów gnębi je, zastrasza, a szkoła jest bezradna - zaalarmowali nas rodzice uczniów SP nr 2. To niejedyna bydgoska szkoła, która ma kłopot.

Uczniowie jednej z bydgoskich podstawówek na początku bieżącego roku pojechali na obóz. Grupa chłopaków z prowodyrem kręciła filmy telefonem komórkowym - filmowano kolegę w łóżku. Miał być pod wpływem alkoholu albo podobnych środków odurzających. Filmik uczniowie sobie przesyłali - jeden do drugiego - ale nie zdążyli go opublikować w internecie.

Jak ustaliliśmy, szkoła nie powiadomiła policji o incydencie. Funkcjonariusze dowiedzieli się o nim od... rodziców maltretowanego ucznia. Chłopiec zmienił już szkołę i uczęszcza do innej.

Sprawa jest delikatna i nikt ze śledczych nie chce otwarcie o niej mówić.

- Zabezpieczyliśmy telefony komórkowe i nagrania - twierdzą policjanci. - Wydarzenia były na tyle poważne, że zajęła się nimi Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe. Sprawę prowodyra zajść skierowała do sądu rodzinnego. Ostatecznie - według nowych przepisów - to on ma rozstrzygać, co robić w tym przypadku. Jest też druga sprawa - przeciwko opiekunom wyjazdu, którzy nie reagowali, w ten sposób zaniedbując swoje obowiązki.

Dzieci się go boją

W SP nr 2 w Bydgoszczy rządzi Kazik (imię zmienione). Ma 11 lat. Powtarza klasę.

-

Zaczepia dzieciaki, pluje na nie, bije i niszczy im rzeczy - mówi jedna z mam. - Po lekcjach czeka na nasze pociechy i je osacza. Dzieci chodzą do domu trójkami, bo same się boją.

Po ostatnim zebraniu w szkole, rodzice się przerazili. - Usłyszałem, że dzieciaki zbierają się w grupy i chcą się bronić. Trzeba coś z tym zrobić, bo jeszcze dojdzie do tragedii - mówi tata jednej z uczennic.

Kazik potrafi więcej, np. przewrócić ławkę w klasie, rzucić kredą w nauczyciela albo go wyzwać.

Co o sytuacji powiedziała nam dyrektor SP nr 2 w Bydgoszczy? Przeczytaj dalszą część artykułu.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Pieczyńska, Wojciech Mąka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Andrzej H

Każdy tylko mówi (nauczyciele, p.dyrektor, rodzice) ale jak dojdzie do tragedii to .... w tym przypadku trzeba działać bo chłopak potrzebuje POMOCY i nie czekac na nieszczęście.

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.