W długim ogonku do żłobka w Bydgoszczy

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Małgorzata Pieczyńska

W długim ogonku do żłobka w Bydgoszczy

Małgorzata Pieczyńska

W Bydgoszczy coraz więcej rodziców ubiega się o przyjęcie dzieci do żłobków miejskich. Problem w tym, że miejsc jest w nich 970, a chętnych więcej.

- Moje dziecko, na szczęście, dostało się do żłobka i mogłam wrócić do pracy, ale znajomej się to nie udało - mówi pani Anna, mama prawie 2-letniej Asi. - Próbowała wynająć prywatną opiekunkę, lecz ceny są kosmiczne. Jedna z pań zażądała nawet 17 zł za godzinę i to z dowozem dziecka do jej domu. Kogo stać na taki wydatek?

Rezygnacje sporadycznie

Mamy, które chcą realizować się zawodowo, szukają więc miejsc w żłobkach miejskich, bo tu cena jest niższa. Stawka godzinowa za pobyt wynosi 1,90 zł, a pełna żywieniowa 5,60 zł. Rodzice deklarują wcześniej, czy wybierają pakiet 8-,9-, czy 10-godzinny. Za każdą godzinę powyżej płacą dodatkowo 30 zł. Przykładowo 8-godzinny pobyt dziecka w żłobku to wydatek niespełna 437 zł. Tyle, że tu wolnych miejsc szukać ze świecą. - Utrzymanie jednego miejsca w żłobku kosztuje 1250 zł, ale prawie 70 procent z tej kwoty dotuje gmina - mówi Danuta Plewacka, kierowniczka ds. rozwoju i jakości w Zespole Żłobków Miejskich w Bydgoszczy. - Do naszych placówek możemy przyjąć łącznie 970 dzieci. Tymczasem chętnych jest znacznie więcej. W tym roku na liście oczekujących mamy 700 dzieci, z czego 422 przyjmiemy od września. Jednak dla blisko 300 maluchów miejsc zabraknie. W ciągu roku rezygnacje zdarzają się sporadycznie, dlatego niektórzy rodzice zapisują swoje pociechy natychmiast, gdy ich maluch otrzyma numer PESEL. Mieliśmy nawet przypadki, że próbowano to uczynić jeszcze przed narodzinami dziecka, ale przepisy na to nie pozwalają. Zapisy prowadzimy przez cały rok, jednak średni czas oczekiwania na przyjęcie wynosi około 12 miesięcy. Zainteresowanie jest rzeczywiście ogromne, bo sytuacja na rynku pracy bardzo się poprawiła i wiele mam chce być aktywnych zawodowo.

W Bydgoszczy mamy 8 żłobków miejskich. Największy - na 199 miejsc - znajduje się przy ul. Gierczak 8 w Fordonie. Pozostałe mieszczą się na Kapuściskach, Błoniu, Bartodziejach, Szwederowie, Wilczaku i dwa w Śródmieściu. - To wciąż kropla w morzu potrzeb - zauważa Danuta Plewacka. - Przykładowo, w Żłobku Miejskim nr 5 „Chatka Puchatka” w sumie na ten i przyszły rok złożono aż 70 wniosków.

Ratusz stara się zwiększyć liczbę miejsc. - Złożony został wniosek o dofinansowanie w ramach programu unijnego dotyczącego rozwoju usług opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 - mówi Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy. - Planujemy modernizację pięciu placówek. W efekcie, przybyłoby kolejne 100 miejsc. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w listopadzie. Ponadto trwają prace nad przygotowaniem wniosku w ramach programu „Inwestycje w strukturę społeczną”. Pozyskanie tych pieniędzy umożliwiłoby dobudowę pawilonu do Żłobka nr 18 „Biedroneczka” przy ul. Brzozowej. Dzięki temu zyskalibyśmy nowe 104 miejsca.

Droższe, ale chętni są

W mieście funkcjonuje też 7 prywatnych klubów dziecięcych na 96 miejsc, ale zgodnie z wymogami ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3, zapewniają opiekę maksymalnie do 5 godzin dziennie. Ponadto istnieją dwa prywatne żłobki, które łącznie dysponują 46 miejscami. I choć tu trzeba liczyć się z większymi wydatkami, to chętnych nie brakuje. W żłobku przy ul. Duracza za pobyt dziecka do 10 godzin wraz z wyżywieniem miesięcznie rodzice zapłacą ok.720 zł.

Z kolei w Żłobku Akademickim „Uniwersytet Dziecięcy” Wyższej Szkoły Gospodarki czesne wynosi 1000 zł. - Wychodząc naprzeciw potrzebom rodziców staramy się pozyskiwać dofinansowanie do czesnego z projektów zewnętrznych. Nasz żłobek nie tylko powstał dzięki dofinansowaniu MPiPS w ramach programu „Maluch”, ale też co roku korzysta z tego programu i tym samym mamy możliwość umniejszenia o kwotę dofinansowania czesnego dla rodziców - wyjaśnia Ewa Kaniewska-Mackiewicz, dyrektor Żłobka Akademickiego "Uniwersytet Dziecięcy" WSG. - W żłobku mamy obecnie 2 grupy dzieci: młodsza liczy 16 miejsc oraz grupa dzieci starszych - 20 miejsc. Chętnych do zapisu nie brakuje. Na liście rezerwowej znajduje się ok. 25 osób. Ponadto od 1 lipca br. otworzyliśmy kolejną instytucję opieki nad dziećmi do lat 3 "Opiekun dzienny". Projekt posiada dofinansowanie unijne, a skierowany jest do rodziców powracających do pracy po urlopie macierzyński, rodzicielskim lub wychowawczym. Niewątpliwie wciąż istnieje ogromny deficyt na miejsca opieki nad dziećmi do lat 3. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli zaprosić do nas jeszcze większą grupę dzieci.

Jak informuje ratusz, ogółem w wykazie dziennych opiekunów prowadzonym przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy wpisanych jest 18 dziennych opiekunów zatrudnionych przez podmioty prywatne. - Każdy z nich, zgodnie z wymogami ustawy o opiece nad dziećmi do lat trzech, może mieć pod opieką maksymalnie 5 dzieci - mówi Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy. - Łącznie mogą oni zatem objąć opieką 90 dzieci.

ŻŁOBKI W LICZBACH

8 - tyle żłobków miejskich jest w Bydgoszczy. Ogółem jest w nich 970 miejsc. Największy na 199 miejsc znajduje się przy ul. Gierczak w Fordonie.
2 - tyle żłobków prywatnych funkcjonuje w naszym mieście. Mieszczą się na Okolu i w Fordonie. Dysponują 46 miejscami.
7 - tyle prywatnych klubów dziecięcych działa w Bydgoszczy. Łącznie jest w nich 96 miejsc opieki.
18 - opiekunów dziennych zatrudnionych przez podmioty prywatne wpisanych jest w wykazie dziennych opiekunów prowadzonym przez prezydenta Bydgoszczy

Małgorzata Pieczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.