Rower miejski teraz z zasięgiem na całą Bydgoszcz

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Sławomir Bobbe

Rower miejski teraz z zasięgiem na całą Bydgoszcz

Sławomir Bobbe

550 nowych rowerów, 51 nowych stacji Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego (w tym kilkanaście zupełnie nowych) i 85 kilometrów dróg rowerowych czeka na bydgoszczan, którzy chcą poruszać się po mieście na dwóch kółkach.

Bydgoski rower aglomeracyjny, po trzech latach święcenia sukcesów w naszym mieście, przestał być uważany za nowinkę i zabawkę dla hipsterów. Stał się pełnoprawnym, choć uzupełniającym, składnikiem komunikacji miejskiej - wybieranym tym chętniej, im ładniejsza jest pogoda.

Wolą rower zamiast biletów

- Obserwujemy to dokładnie w naszych statystykach. Nie chodzi tu o prawie milion wypożyczeń rowerów, który to wynik stawiał nas w ścisłej europejskiej czołówce. Gdy tylko pogoda jest ładna, odczuwamy małe tąpnięcie w sprzedaży biletów jednorazowych, gdy za oknem jest paskudnie, pasażerowie zamiast roweru wybierają jednak komunikację - twierdzi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP w Bydgoszczy. - To świadczy o tym, że rower, w tym miejski, traktowany jest jako pełnoprawny środek transportu i uzupełnienie oferty komunikacji miejskiej. Oczywiście BRA to również rekreacja, co widać po stacjach zlokalizowanych w takich miejscach, jak Myślęcinek - gdzie obserwowany jest duży ruch - część osób dojeżdża rowerem do myślęcińskiej stacji, a część wypożycza rower na miejscu, by pojeździć po parku.

Wysokim ciężko

Jako że bydgoszczanie to co do zasady naród dość niezadowolony i skłonny do narzekań, także i na BRA słychać nico złorzeczeń. Część - jak problemy z aplikacją, dzięki której można wypożyczać rowery - można zrzucić na „chorobę wieku dziecięcego”, która zostanie szybko wyleczona. Część jednak przypomina raczej problemy strukturalne. Tak jest chociażby z wysokością sztycy, czyli rury pod siodełkiem.

Osoby mające powyżej 1,75 metra mogą odczuwać spory dyskomfort jeżdżąc rowerem miejskim. Wszystko przez to, że wyżej siodełka po prostu wysunąć się już nie da, co np. dla osób wysokich oznacza, że czuć się będą na rowerze niczym na dziecięcym rowerku. Rowery w poprzednich edycjach można było regulować inaczej, z korzyścią dla osób o słusznym wzroście. Przedstawiciel BRA tłumaczył, że miało to z kolei wpływ na uszkodzenia ram w rowerach, a poza tym obecne bicykle są w pełni zgodne z warunkami zamówienia, które określiło miasto. To, jak się można domyślać, raczej nie sprawiło, że wysokim rowerzystom jeździ się wygodniej.

Narzekania słychać też na wymagający użycia sporej siły mechanizm wypinania rowerów. Szybko jednak zareagowano, gdy okazało się, że jedna osoba może wypożyczyć tylko jeden rower (wcześniej mogła wziąć na swój login dwa pojazdy). To z kolei utrudniało rodzinne wycieczki, a także zwiedzanie miasta na rowerze ze znajomymi. Szybko ten błąd naprawiono i teraz ponownie jedna osoba może wziąć na siebie dwa rowery.

Gdzie rower jeszcze „nie sięga”

Nowa siatka stacji obejmuje właściwie całą Bydgoszcz z Fordonem włącznie. Pokrzywdzeni na razie czuć się mogą mieszkańcy Czyżkówka, Osowej Góry czy Miedzynia, gdzie rower „nie sięga”. Znaczna część bydgoszczan jest jednak w zasięgu. Pierwsze 20 minut wypożyczenia nie kosztuje nic, potem (naliczanie sekundowe) - do 60 minuty wypożyczenie kosztuje złotówkę. Rower wypożyczony na całą drugą godzinę to 4 złote, a na trzecią 6 złotych, a każda następna godzina to 7 złotych. Cennik wymusza więc krótsze wypożyczenia w celu dojechania do konkretnego celu i pozostawienie roweru innym. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wypożyczyć rower na godzinę, płacąc złotówkę, wpiąć go w sieć i następnie ponownie wypożyczyć.

Nie posiadanie, a użytkowanie

Zdaniem fachowców obserwujących rozwój ekonomii dzielenia się (tak działa chociażby car-sharingowy serwis blablacar), sukces systemów rowerów miejskich w Polsce i Europie wynika wprost ze zmiany podejścia do posiadania. Coraz więcej osób nie czuje konieczności posiadania danej rzeczy, gdy może z niej skorzystać tylko wtedy, gdy będzie jej potrzebna. Wypożyczenie za grosze (lub za darmo) to dla wielu powód do tego, by nie kupować własnego jednośladu. Niektórzy uważają, że wkrótce sprzedawcy aut będą w sporych tarapatach - sporo osób nie będzie już kupować samochodów, tylko wypożyczać je jak teraz rowery. Pierwsze wypożyczalnie już działają.

Jazda „na leniucha”

W Bydgoszczy obserwowane są ciekawe zachowania cyklistów. Tradycyjnie nad ranem brakuje rowerów w stacjach położonych na tzw. Górnym Tarasie miasta. Po godzinie 9.00 znaleźć wolny rower na Wyżynach, Kapuściskach, Glinkach, Wzgórzu Wolności czy Szwederowie jest niezwykle trudno. Rowerzyści, korzystając z darmowej jazdy, wybierają szybką przejażdżkę w dół, by po chwili pojawić się w okolicach ronda Toruńskiego, ulicy Toruńskiej, Kujawskiej, a nawet ronda Fordońskiego.

- Ten sposób podróżowania wybierają nie tylko młodzi rowerzyści, ale również seniorzy - podkreśla Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP w Bydgoszczy. - Wygląda to tak, że np. na Wyżynach wypożyczany jest rower, który trafia do stacji dokującej na rondzie Toruńskim czy rondzie Fordońskim, gdzie młodzież przesiada się na tramwaje w kierunku Fordonu albo centrum.

Z kolei część starszych osób zjeżdża sobie po zakupy do Tesco. Jadąc tramwajem można zauważyć pewną prawidłowość - część osób, zmierzająca do Fordonu, podjeżdża na rondo, przesiada się na tramwaj, a później, już w Fordonie - przy pierwszej stacji znajdującej się w tej dzielnicy, znowu wsiada na rower. W drugą stronę działa to podobnie - ludzie rowerem podjeżdżają na przystanek, jadą tramwajem i wysiadają z niego na rondzie Jagiellonów, a potem dalej jadą rowerem - mówi rzecznik. System BRA to umożliwia, bo większość stacji dokujących znajduje się w pobliżu przystanków komunikacji miejskiej.

Bydgoszcz razem z Toruniem

Bez problemu można zorganizować sobie przejazd ze Śródmieścia do Fordonu, ze Starego Fordonu na Kapuściska i z Wyżyn do Myślęcinka. Co warto zobaczyć w najbliższym zasięgu stacji BRA?

Myślęcinek jest atrakcją samą w sobie, stacja dokowania rowerów znajduje się nieopodal wejścia do myślęcińskiego zoo. Można więc podjechać na miejsce rowerem i zobaczyć zoo albo pod zoo wypożyczyć rower i pojeździć po rozległym terenie Myślęcinka. Lepiej jednak sprawdzić na mapce (bra.org.pl), ile rowerów czeka na miejscu, jeśli przy zoo jest ich mało, można próbować wypożyczyć rower stację wcześniej, przy stadionie Zawiszy. Stąd z kolei o „rzut kamieniem” mieści się Pomorskie Muzeum Wojskowe i Muzeum Wodociągów, które warto zobaczyć i pokazać gościom odwiedzającym miasto.

Z pewnością godne zobaczenia są okolice Starego Kanału Bydgoskiego, wzdłuż którego wytyczono szlak rowerowy, wiodący Bulwarem Sebastiana Malinowskiego. Rowerem miejskim dojedziemy aż do skrzyżowania ulic Nakielskiej z Bronikowskiego, gdzie znajduje się najbardziej wysunięta na zachód Bydgoszczy stacja BRA. Po drodze zatrzymać się można w parkach i przy śluzach, zobaczyć Muzeum Kanału Bydgoskiego czy zajrzeć na Cmentarz Starofarny.

Atrakcyjny Fordon

Okazję do zobaczenia fordońskich atrakcji dało rozbudowanie systemu BRA o dwanaście stacji, znajdujących się w Starym i Nowym Fordonie. Oczywiście najbardziej atrakcyjna dla tych, którzy chcieliby pozwiedzać miasto na rowerze jest stacja umiejscowiona na samym rynku Starego Fordonu. W kilka minut można stąd dojechać nad brzeg Wisły (gdzie znajdują się stoły i drewniane ławy, na których można odpocząć i w pięknych okolicznościach przyrody zjeść posiłek). Do obejrzenia jest również synagoga i dwa leżące tuż obok siebie kościoły - neobarokowy parafii św. Mikołaja i neogotycki pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Z rynku podziwiać też można - oczywiście z zewnątrz - zabytkowy, pochodzący w części z roku 1859 budynek więzienia.

Położony nieco dalej, bo przy ulicy Bora-Komorowskiego (około 15 minut drogi z rynku) jest kościół pw. św. Łukasza, będący diecezjalnym ośrodkiem kultu św. Rity - patronki spraw trudnych i niemożliwych. Fordoński rynek to również najlepsze miejsce, by zrobić sobie wycieczkę po wiślanych wałach. Lepiej jeździć tu przy dobrej pogodzie, mając świadomość, że taka wyprawa rowerem miejskim może nie być zbyt komfortowa ze względu na trudny teren i zajmie przynajmniej dwie godziny (a to oznacza większe koszty dla wypożyczających).

Kierunek - Dolina Śmierci

Z kolei stacja BRA przy ulicy Twardzickiego będzie świetnym miejscem do wypadu w kierunku Doliny Śmierci (trzeba mieć jednak świadomość, że podjazd na samą górę jest bardzo wymagający, wiedzie w części brukowaną drogą).

Wszystkie rowery są w wersji "unisex". Nowością są 224 pojazdy z wałem Cardana zamiast rowerowego łańcucha
Tomasz Czachorowski Fordońskie stacje BRA otwierają przed rowerzystami nowe możliwości rekreacji i spędzenia wolnego czasu

Zupełnie innego rodzaju atrakcje zapewni wypożyczenie roweru na Górnym Tarasie Bydgoszczy. Szczególnie atrakcyjnie wygląda pod tym względem stacja najbardziej zbliżona do granic Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego przy ulicy Glinki. Nie każdy wie, że to właśnie na terenie parku znajdują się najnowsze, a więc i najlepiej utrzymane ścieżki rowerowe w mieście. Sam teren jest ogromny, w części pokryty lasem, można tu pojeździć swobodnie i bezpiecznie, bo ruch samochodowy nie jest wielki.

Jeśli ktoś ma ochotę na spotkanie z historią - w lesie, za pętlą autobusową przy siedzibie spółki ProNatura znajduje się zjazd w kierunku jednej z największych atrakcji turystycznych województwa - Exploseum, które odsłania tajemnice dawnej fabryki nitrogliceryny DAG Fabrik Bromberg. Dość powiedzieć, że muzeum ma certyfikat Najlepszego Produktu Turystycznego Polski 2016. Przy wejściu do muzeum można bezpiecznie zostawić rower. Co prawda zwiedzanie zajmie jakieś dwie godziny (a zegar wypożyczenia tyka), ale gdy pojedziemy w sobotę - nie zapłacimy za wstęp, co z nawiązką zwróci koszty użytkowania roweru.

Wypożyczając rower ze stacji przy ul. Glinki albo tej umiejscowionej przy Boya-Żeleńskiego (róg Komuny Paryskiej) można szybko dostać się na ulicę Dąbrowa, która prowadzi aż w kierunku Piecek, po drodze mijając kompleks leśny, w którym znajduje się wiele ścieżek idealnych na leśną przejażdżkę. Po paru kilometrach, po lewej stronie, znajduje się miejsce postoju utworzone przez Nadleśnictwo Bydgoszcz. Zlokalizowane jest ono na najdłuższej pętli trasy rowerowej „Blisko Bydgoszczy”.

Sławomir Bobbe

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

sim

Chciałbym przypomnieć Panu redaktorowi, że istnieją takie dzielnice. jak Jachcice, Piaski, Smukała, Opławiec. Niestety podtrzymywana jest opinia, że to są tereny poza miastem (no może oprócz Jachcic) i nie trzeba o nie dbać, zarówno w temacie roweru miejskiego, jak i w wielu innych sprawach dot. przestrzeni publicznej (zaśmiecenie terenów gminnych, profilowanie dróg, jakość nawierzchni dróg utwardzonych, zadbanie o zieleń publiczną itp.).
Z uszanowaniem - W******* Kwiatkowski

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.