Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Grażyna Ostropolska

Prokuratura sprawdza, czy była wójt łamała prawo i uprawiała prywatę

Gdyby urzędnicy z Białych Błot nie blokowali budowy osiedla na gruntach Waldemara Kusza, stałoby tu już 69, a nie 7 domów Fot. Dariusz Bloch Gdyby urzędnicy z Białych Błot nie blokowali budowy osiedla na gruntach Waldemara Kusza, stałoby tu już 69, a nie 7 domów
Grażyna Ostropolska

Przed dziesięciu laty Waldemar Kusz kupił działki pod lasem. Chciał tam zbudować osiedle o wdzięcznej nazwie: „Cztery pory roku”, złożone z 69 domków jednorodzinnych, ale plany pokrzyżowała mu sąsiadka: Katarzyna K.-P., pełniąca wówczas funkcję wójta Białych Błot.

Przed dziesięciu laty Waldemar Kusz kupił działki pod lasem. Chciał tam zbudować osiedle o wdzięcznej nazwie: „Cztery pory roku”, złożone z 69 domków jednorodzinnych, ale plany pokrzyżowała mu sąsiadka: Katarzyna K.-P., pełniąca wówczas funkcję wójta Białych Błot.

Ja panu powiedziałam wprost i od razu, że zrobię wszystko, żeby na tych terenach to osiedle nie powstało - to fragment wypowiedzi pani wójt na 47 sesji Rady Gminy Białe Błota V kadencji, której Katarzyna K.-P. wyprzeć się nie może, bo są nagrania i stenogram z tych obrad. Wójt tłumaczyła radnym, że przedsiębiorca Waldemar Kusz kupił w jej sąsiedztwie podmokły teren, nienadający się pod zabudowę. „Nie można stawiać chałup tam, gdzie są tereny chronione przyrodniczo i gdzie nadleśnictwo walczy o to, by te tereny zachować jako nasze dziedzictwo przyrodnicze”, przekonywała.

- Gdy w 2009 r. przedstawiłem pani wójt plan budowy osiedla, usłyszałem: „Dlaczego akurat tutaj i dlaczego tak dużo?

Prywatnie jestem przeciwna temu przedsięwzięciu, ale jeśli prawnie wszystko będzie OK, nie będę stwarzać trudności” - Kusz cytuje słowa pani wójt. Uznał je za dobrą monetę i w kwietniu 2010 r. złożył wniosek o ustalenie warunków zabudowy dla pierwszych 18 domków. Zatrudniona przez gminę urbanistka nie widziała przeszkód do wydania pozytywnej decyzji i tak ją uzasadniła: „Potwierdzono, że teren objęty decyzją ma dostęp do drogi publicznej, nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów na cele nierolnicze i nieleśne, a istniejące i projektowane uzbrojenie jest wystarczające do planowanego zamierzenia budowlanego”.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Grażyna Ostropolska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.