Posłowie kłócą się o budowę trasy S10

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Wojciech Mąka

Posłowie kłócą się o budowę trasy S10

Wojciech Mąka

Poseł PO Paweł Olszewski ekipie PiS zarzucił wczoraj kłamstwa w sprawie drogi S10. Poseł PiS Tomasz Latos myśli o pozwie sądowym.

- Budowa drogi ekspresowej S10 z Bydgoszczy do Torunia nie jest zagrożona! - oświadczyli w ubiegłym tygodniu podczas konferencji prasowej wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, poseł Tomasz Latos i dyrektor oddziału GDDKiA w Bydgoszczy Jarosław Gołębiewski.

Padł pomysł budowy odcinka w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Prywatna firma wyłożyłaby pieniądze, a te państwo zwróciłoby w ciągu 15 lat.

- Ze zdumieniem słuchałem tych słów, to pic i fotomontaż - stwierdził wczoraj podczas swojej konferencji Paweł Olszewski, bydgoski poseł PO. - Wojewoda i poseł kłamią prosto w oczy.

Poseł PO jeszcze raz podkreślił, że na nasz odcinek S10 rząd nie ma pieniędzy, dlatego będzie ich szukał w prywatnych kieszeniach. - Nigdzie w Europie nie ma tak finansowanej drogi ekspresowej - stwierdził. - Kiedy rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami firm budowlanych, pukali się w głowę...

- Widać, że panu posłowi puszczają nerwy - komentuje poseł Tomasz Latos. - Informacja o S10 pochodzi od ministra, wojewody, który to sprawdzał, i dyrektora GDDKiA.

Jak powiedział poseł PiS, rozważy możliwość pozwania Pawła Olszewskiego do sądu. - Czas skończyć z ohydnymi kalumniami - stwierdził.

Ekipa PiS zapewnia, że trasa S10 Bydgoszcz-Toruń powstanie, poseł PO uważa, że to niemożliwe. Czas pokaże, kto ma rację w sporze o nasz odcinek tej drogi.

- Ze zdumieniem wysłuchałem słów wojewody i posła Latosa odnośnie konstrukcji finansowej, przy pomocy której - jak powiedzieli - chcą realizować trasę ekspresową S10 - powiedział wczoraj podczas swojej konferencji prasowej bydgoski poseł PO Paweł Olszewski.

Każdy mówi co innego o trasie S10

Podkreślał też, że stanowisko polityków PiS nie jest takie samo, co może niepokoić w kontekście budowy S10 z Bydgoszczy do Torunia.

- Jednego dnia poseł Piotr Król informuje, że nie ma zagrożenia dla tej inwestycji, a środki są - przypominał Paweł Olszewski. - Dzień później wojewoda i poseł Tomasz Latos stwierdzili, że inwestycja realizowana będzie w wariancie partnerstwa publiczno-prywatnego. To tylko jednoznacznie pokazuje, że pieniędzy na te inwestycje po prostu nie ma...

Przypomnijmy, że w zmodyfikowanym 12 lipca przez Radę Ministrów Programie Budowy Dróg do 2023 roku z perspektywą do 2025 roku bydgosko-toruński odcinek drogi ekspresowej S10 znajduje się na 126 miejscu. Nie podano daty budowy, w odróżnieniu od 118 wcześniejszych inwestycji, na które rząd ma zagwarantowane 135 miliardów złotych.

- Jestem przekonany, że S10 na odcinku od Bydgoszczy do Torunia do 2023 roku nie będzie realizowana - stwierdził poseł PO. - Nie ma inwestora, a koncesjonariusz liczy na zyski, a na tak krótkim odcinku nie ma możliwości, żeby zarobił.

- Rozmawiałem z ministrem infrastruktury Jerzym Szmitem i mogę stwierdzić, że dla terminu wybudowania S10 do 2023 roku nie ma zagrożenia. Niech opozycja współpracuje w tych sprawach - komentował w ubiegłym tygodniu poseł Tomasz Latos.

Wczoraj poseł PiS zapewniał „Express”, że swoją wiedzę opiera na rozmowach z ministrem, Generalną Dyrekcja Dróg oraz na wiedzy wojewody Mikołaja Bogdanowicza.

Urząd Wojewódzki na razie nie odniósł się do wypowiedzi Olszewskiego.

Paweł Olszewski ostro: - trzeba mieć jaja

Wczoraj poseł PO zaatakował także posła Piotra Króla.

- Czasami trzeba mieć, mówiąc kolokwialnie, jaja i powiedzieć: tak, minister dał ciała, będę interweniował i będziemy robili wszystko, aby wskazać konkretne daty realizacji, aby ta inwestycja jak najszybciej rozpoczęła swój bieg - Stwierdził poseł PO. - A pan poseł Król próbuje zaklinać rzeczywistość, bo przyjął sobie na sztandary S10 i ją pogrzebał.

- Trudno się odnosić do tych opinii wygłaszanych, delikatnie mówiąc, jarmarcznym językiem - komentuje Piotr Król. - Można zwołać nawet sto konferencji prasowych i nic nie zmieni smutnej prawdy, że rząd PO przez 8 lat nie zbudował ani metra drogi ekspresowej lub autostrady dla Bydgoszczy. Więc najprawdopodobniej pan były wiceminister infrastruktury mówił do lustra. Te dzikie ataki spowodowane są frustracją, że my budujemy, a wcześniej nie robiono nic. Fakty są takie, że na ostatnim posiedzeniu Sejmu głosowaliśmy nad lokalizacją w Bydgoszczy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Posłowie PO nie głosowali. Tak wygląda troska PO o Bydgoszcz, jej infrastrukturę i instytucje.

Poseł Piotr Król w rozmowie z „Expressem” przypominał, że na kontraktach udaje się oszczędzić nawet 30 procent zaplanowanych kwot, a po jego rozmowie z wiceministrem Jerzym Szmitem może powiedzieć, że w pierwszej kolejności będa budowane te drogi, na które jest dokumentacja. Na nasz odcinek ekspresówki taka dokumentacja właśnie powstaje. - Zbudujemy S5, zbudujemy łącznik obwodnicy Inowrocławia i zbudujemy S10 - zapewnia poseł Król.

Poseł Paweł Olszewski stwierdził wczoraj, że posłowie PiS denerwują go jeszcze jednym powtarzanym przez nich stwierdzeniem, a dotyczącym budowy drogi ekspresowej S5. - Szlag mnie trafia, jak panowie mówią, że oni budują S5. Nie. Oni nie budują tej drogi. Budują wykonawcy, którzy zostali wyłonieni w przetargu za naszych czasów, gdzie 6 umów na cały odcinek S5 w naszym województwie ja osobiście kolanem dociskałem, żeby jeszcze przed wyborami te umowy podpisać. Bowiem wiedziałem, jakie podejście mają politycy PiS-u i bałem się, że jeżeli nie podpiszemy tych umów, to niestety oni tych umów nie podpiszą i S5 nie powstanie. Dlatego na siłę wymusiłem podpisanie tych umów, żeby ta inwestycja szła do przodu. Jak oni mówią, że oni budują tę drogę, to pusty śmiech mnie ogarnia - mówił Olszewski.

Co to jest S10 Bydgoszcz-Toruń?

Droga krajowa nr 10 biegnąca z zachodu na wschód stanowi jeden z głównych nerwów gospodarki jakimi są drogi o strategicznym dla gospodarki znaczeniu – stanowi element transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T. W swym przebiegu spina cztery aglomeracje: Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń i Płońsk stając się tym samym jedną z głównych dróg o podstawowym znaczeniu dla gospodarki kraju.

Na drodze zmierzającej do budowy S10 wykonano do tej pory Studium Korytarzowe, będące elementem wyjściowym do opracowania Studium Techniczno – Ekonomiczno – Środowiskowego (STEŚ). Uściśla ono zakres rzeczowy i finansowy inwestycji, umożliwia uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz pozwolą na przejście do kolejnych etapów inwestycji.

PARAMETRY TECHNICZNE:

Wojciech Mąka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.