Ponad 300 drzew w Bydgoszczy ma pójść pod topór. Społecznicy sprawdzą, czy to konieczne

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Dorota Witt

Ponad 300 drzew w Bydgoszczy ma pójść pod topór. Społecznicy sprawdzą, czy to konieczne

Dorota Witt

Wycinkę dokładnie 335 drzew m.in. na terenie Parku nad Starym Kanałem w Bydgoszczy planuje spółka PKP PLK. Co smutniejsze być może w zamian nie zostaną posadzone nowe, bo - zgodnie z prawem - kolej wcale nie ma takiego obowiązku. Urząd miasta potwierdza - wniosek wpłynął, ale ostatecznych decyzji jeszcze nie ma. Społecznicy ze Stowarzyszenia MODrzew - Monitoring Obywatelski Drzew zapowiadają, że o drzewa zawalczą.

10 lipca do bydgoskiego ratusza wpłynął wniosek spółki PKP PLK o wycinkę 335 drzew rosnących przy linii kolejowej nr 356 na odcinku od 124,500 do 125,500. Wycinka ma dotyczyć drzew rosnących na zachód od szlaku kolejowego, w tym na terenach Parku nad Starym Kanałem w Bydgoszczy.
- Na przyszły tydzień zaplanowana jest wizja w terenie w tej sprawie, z udziałem stowarzyszenia MODrzew, który włączył się do tej sprawy na prawach strony - informuje krótko Marta Stachowiak, rzeczniczka bydgoskiego ratusza.

[promo]5157[/promo]
- Będziemy szukać wszelkich błędów formalnych i nieścisłości. Niestety obowiązujące przepisy nie pozostawiają nam dużego pola manewru - zapowiada Marzena Błaszczyk ze stowarzyszenia MODrzew - Monitoring Obywatelski Drzew.
Pierwsze inwentaryzacyjne wyprawy społecznicy mają już za sobą. Jeszcze nie wszystkie drzewa, o których jest mowa we wniosku o wycinkę, udało im się zlokalizować, wstępne wnioski pokazują jednak, że na tej wycince sporo możemy stracić:
- Wśród drzew planowanych do wycięcia znajdują się drzewa młode, ale też 50-letnie, ale także ponad 100-letnie - informują aktywiści. I przedstawiają dokładniejsze dane. Wynika z nich, że rosną tu, m.in:

Przepisy dotyczące drzew w pobliżu trakcji kolejowych są precyzyjne: poza lasami drzewa i krzewy mogą być usytuowane w sąsiedztwie linii kolejowej biegnącej po nasypie albo w przekopie albo otoczonej rowami bocznymi – w odległości nie mniejszej niż 6 m od dolnej krawędzi nasypu albo górnej krawędzi przekopu albo od zewnętrznej krawędzi rowów bocznych.
I na te zapisy we wniosku powołuje się spółka PKP PLK.

[polecane]20719973,20721235[/polecane]
- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zobowiązane są przepisami do utrzymania bezpieczeństwa na liniach kolejowych. Zgodnie z nimi złożony został wniosek dotyczący usunięcia drzew zagrażających bezpieczeństwu - informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. - Silne wichury i anomalie pogodowe, które coraz częściej przechodzą nad Polską, powodowały sytuacje, gdzie powalone drzewa lub odłamane konary i gałęzie spadły na tory i uniemożliwiły ruch pociągów. Takie sytuacje stwarzają zagrożenie dla pasażerów pociągu. Porządkowanie terenów wokół linii kolejowej ma zapobiegać i ograniczać niebezpieczne zdarzenia.

W miejsce wyciętych drzew wcale nie muszą pojawić się nowe - też zgodnie z przepisami. Kolej nie ma obowiązku dokonywania nasadzeń zastępczych, jeśli w danej lokalizacji nie ma na to miejsca - nie może przecież sadzić nowych drzew w bezpośrednim sąsiedztwie torów, a teren położony nieco dalej zwykle nie należy już do kolei. Czy miejsce na młode rośliny znajdzie się na działkach należących do spółki, na terenie Bydgoszczy?
- W wystąpieniach o wycinkę wymienione są tylko te drzewa, które znajdują się we wskazanym przepisami obszarze. Usuwanie drzew ze względu na bezpieczeństwo nie wymaga od zarządcy infrastruktury nasadzeń. W Bydgoszczy będą usunięte tylko drzewa w bliskim sąsiedztwie wzdłuż zelektryfikowanej linii prowadzącej w kierunku Inowrocławia (nr 131) na odcinku od Starego Kanału Bydgoskiego do końca ul. Trentowskiego - mówi Mirosław Siemieniec.

Dlaczego drzewa mają iść pod topór?

Przedstawiciele stowarzyszenia MODrzew - Monitoring Obywatelski Drzew na bieżąco monitorują informacje o składanych w urzędzie miasta wnioskach o wycinkę drzew.
- Informacja o tym, że PKP PLK planuje wycinkę pojawiła się w BIP-ie na początku sierpnia, od razu wystąpiliśmy o dostęp do informacji o środowisku. Droga do jej uzyskania jest bardziej złożona niż uzyskanie dostępu do informacji publicznej, ale udało nam się w miarę szybko zajrzeć do dokumentów. 17 września, gdy poznaliśmy już treść wniosku, nabraliśmy przekonania, że warto bliżej przyjrzeć się drzewom, które mają zostać wycięte. Wystąpiliśmy z wnioskiem o dołączenie do sprawy na prawach strony.
Dzięki temu społecznicy zyskali wgląd w akta sprawy, możliwość składania uwag i wniosków w trakcie postępowania, możliwość przedkładania materiału dowodowego – dokumentów, zeznań świadków, opinii biegłych oraz oględzin, a także możliwość zaskarżenia decyzji na wycinkę do Samorządowego kolegium odwoławczego.
We wtorek nie doczekaliśmy się komentarza rzecznika spółki PKP PLK w sprawie planowanej wycinki. Nie wiemy więc na razie, czy spółka dopuszcza możliwość pójścia na kompromis, kiedy pozna argumenty społeczników.
We wniosku o wycinkę wskazano, że: drzewa rosną niezgodnie z zapisami Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 4 października 2019 w sprawie wymagań w zakresie odległości i warunków dopuszczających usytuowanie drzew i krzewów w sąsiedztwie linii kolejowej, drzewa zagrażają bezpiecznemu funkcjonowaniu linii kolejowej, a także, że drzewa stanowią zagrożenie dla trakcji elektrycznej 3 tys. V.

Na co liczą przedstawiciele stowarzyszenia MODrzew?

- Zależy nam na tym by zminimalizować straty związane z planowaną wycinką. Szczególnie tam, gdzie tory przebiegają na nasypie w Parku nad Starym Kanałem - tłumaczą przedstawiciele stowarzyszenia MODrzew.
W każdej chwili można wesprzeć ich w walce o rosnące w mieście drzewa. Jak?
- Przydałaby nam się pomoc prawna - najchętniej kogoś, kto ma doświadczenia w prawie kolejowym i prawie dotyczących ochrony środowiska - mówi Marzena Błaszczyk. - Mile widziani będą też wolontariusze, których wsparcie jest nieocenione podczas inwentaryzacji, np. gdy trzeba drzewo zmierzyć czy obfotografować. Zawsze można też dołączyć do stowarzyszenia - formularz można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.modrzew.org.pl. Jeśli ktoś nie ma czasu się angażować, może nas wesprzeć darowizną (którą pod koniec roku odliczy sobie od podatku), a miłym gestem będzie też polubienie naszego profilu w mediach społecznościowych, dzięki czemu informacje o naszych działaniach będą się łatwiej upowszechniały.

W ubiegłym roku łącznie na terenie miasta (tereny prywatne, gminne i Skarbu Państwa) usunięto 1619 szt. drzew i 4288,65 m² krzewów oraz posadzono 3848 szt. drzew i 23190 szt. krzewów - wynika z Raportu o stanie miasta 2019.

Dorota Witt

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.