Początek sezonu: zaczynamy od wygrabiania i nawożenia

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Andrzej Gębarowski

Początek sezonu: zaczynamy od wygrabiania i nawożenia

Andrzej Gębarowski

Wiosenna uprawa gleby w ogrodzie ozdobnym ogranicza się zwykle do warzywnika i rabat pod jednoroczne kwiaty

Tegoroczny sezon prac ogrodowych można uznać za rozpoczęty. Wielu ogrodników i działkowiczów ma już za sobą pierwsze porządki: wygrabianie z rabat i trawnika resztek liści, usuwanie połamanych gałęzi, ścinanie suchych badyli pozostałych po kępach bylin, a także rozpoczęcie przycinania drzew owocowych (na razie tylko jabłoni) i krzewów ozdobnych. Jeśli nie dojdzie do powrotu zimy, już wkrótce troskliwej ręki domagać się będzie też gleba, na której chcemy uprawiać warzywa i sadzić kwiaty.
Wiosenne zabiegi uprawowe gleby we współczesnym ogrodzie ozdobnym ograniczają się zwykle do części wydzielonej jako warzywnik oraz do miejsc przeznaczonych na rabaty pod jednoroczne kwiaty z wysiewu lub rozsady. W takich miejscach przekopujemy glebę na głębokość szpadla (ok. 30 cm). Jeśli zrobiliśmy to już jesienią, nie trzeba zabiegu powtarzać – w takim przypadku wiosną wystarczy powierzchniowe spulchnienie gleby motyką oraz zagrabienie i wyrównanie powierzchni zagonów i rabat.

Pod koniec marca wzbogacamy glebę w warzywniku i na rabatach kwiatów jednorocznych, stosując nawozy organiczne lub mineralne. Jedynym nawozem organicznym, dostępnym obecnie dla przeciętnego działkowca lub właściciela przydomowego ogrodu, jest kompost z własnego kompostownika. Pozostałe nawozy – zarówno organiczne, jak i mineralne – najłatwiej kupić w sklepie ogrodniczym, najczęściej w formie sypkiej lub granulowanej.

Co roku na przedwiośniu stajemy więc przed wyborem, czy zdecydować się na nawożenie organiczne, czy też wybrać nawożenie mineralne.
Jeśli mamy własny nawóz organiczny i nie jesteśmy pewni, w jakim stopniu jest on rozłożony, najlepiej wzbogacić nim glebę jesienią, gdyż na wiosnę wiąże się to z ryzykiem dla wschodzących roślin. Jeśli zdecydujemy się na wiosenne nawożenie kompostem, to pod warunkiem, że substancja organiczna jest na pewno dobrze rozłożona. Dawki są następujące: w pełni dojrzały kompost od 3 do 6 kg na mkw., przekompostowany obornik od 3 do 4 kg na mkw., nawóz koprolitowy (uzyskiwany z odchodów dżdżownic żerujących na substancji organicznej – oborniku, torfie, odpadach z przetwórni owocowo-warzywnych) od 3 do 6 l na mkw. Nawozy te należy równomiernie rozprowadzić po zagonie lub rabacie i wymieszać z wierzchnią warstwą podłoża. Na glebach lekkich warto zastosować któryś z nawozów organiczno-mineralnych, gdyż nie tylko wzbogacają podłoże w składniki pokarmowe, ale i poprawiają jego strukturę.

Wiosenne nawożenie nawozami mineralnymi zależy w dużym stopniu od ilości i rodzaju nawozów wysianych późną jesienią. Jeżeli minionej jesieni zastosowaliśmy nawozy fosforowe i potasowe, możemy od razu przystąpić do przedwegetacyjnego nawożenia azotowego nawozem jednoskładnikowym. Jeśli jesień „przespaliśmy”, na dwa do trzech tygodni przed siewem nawozimy glebę nawozem wieloskładnikowym (Azofoską, Florowitem, Fruktem itp.) lub nawozem wieloskładnikowym o spowolnionym działaniu (Osmocote, Pokon).

Na wiosnę musimy też zadbać o specyficzne potrzeby niektórych gatunków roślin ozdobnych. W sprzedaży jest wiele nawozów specjalistycznych, przeznaczonych dla określonych grup roślin, wymagających z reguły kwaśnej gleby (iglaków, hortensji, powojników, róż, rododendronów). Zasilając rośliny, należy postępować zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. Nawozy mineralne rozsypujemy wokół krzewów w zasięgu ich korony. Po rozsypaniu nawozów glebę wokół roślin trzeba solidnie podlać, ale najlepiej małymi dawkami, by nie wypłukać nawozu. Byliny najkorzystniej reagują na nawożenie organiczne, które powinno się wykonać jesienią. Wiosną wymagane jest na ogół tylko nawożenie azotowe.

Wiosenne porządki na trawniku zaczynamy od wygrabienia suchych źdźbeł trawy, mchu oraz warstwy tzw. filcu, który składa się ze zbitej, nierozłożonej materii organicznej. Potem warto przystąpić do napowietrzenia i rozluźnienia trawnika, wykorzystując do tego celu aerator lub wertykulator. Aerację czy też wertykulację wykonuje się wczesną wiosną tuż przed nawożeniem.

Andrzej Gębarowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.