Pływające osiedle. 170 tysięcy ton stali i luksusu

Czytaj dalej
Fot. Wikipedia
Iwona Krzywda

Pływające osiedle. 170 tysięcy ton stali i luksusu

Iwona Krzywda

Gdyby Norwegian Encore chcieć zaparkować w centrum Krakowa, płyta Rynku Głównego okazałaby się dla niego zdecydowanie za mała. Gigantyczny statek pasażerski liczy sobie bowiem aż 330 metrów długości – o 130 metrów więcej niż Bazylikę Mariacką dzieli od ulicy Szczepańskiej. Stalowy kolos na swój pokład może zabrać ponad 4 tys. pasażerów, czyli wszystkich mieszkańców krakowskiego Złocienia. I w rzeczywistości bliżej mu właśnie do pływającego osiedla niż standardowego środka morskiego transportu.

S talowy gigant powstał w niemieckiej stoczni Mayer-Werft, ale swój udział w jego stworzeniu mieli również Polacy z gdańskiej stoczni Marine Projects. Dostarczyli oni swoim kolegom po fachu zza zachodniej granicy elementy jego kadłuba. Konstruowanie Norwegian Encore ruszyło na początku 2018 roku. Niespełna dwa lata i miliard dolarów później niemiecki port opuścił statek pasażerski, uważany za jeden z najbardziej innowacyjnych na świecie. Jest gigantyczny.

Pływający pod banderą Bahamów wycieczkowiec waży aż 170 tys. ton! Pięć silników wystarcza jednak, by mógł rozwinąć prędkość dochodzącą do 45 km/h. Morski hotel składa się z 20 pokładów, na 16 z nich zarezerwowano miejsce na kajuty dla podróżujących. Na Nor­wegian Encore sypialnie dla turystów przypominają te dobrze znane fanom wypoczynku w luksusowych, pięciogwiazdkowych hotelach. W każdym pokoju znalazło się miejsce na przestronne łózko, telewizor, garderobę, toaletkę oraz łazienkę z prysznicem. W tych najdroższych znaleźć można nawet prywatne jacuzzi. Większość kajut dodatkowo wyposażono także w balkony, z których podziwiać można bezkres pokonywanego morza.

Atrakcyjny przez kilka pierwszych godzin widok falującej wody, szybko może się jednak znudzić, architekci zadbali więc, by „pływające osiedle” zapewniało mieszkańcom cały szereg atrakcji. A goście nie mieli żadnego powodu, by w czasie pobytu marzyć o postawieniu stopy na suchym lądzie.

Pośrodku niczego, z dala od jakiegokolwiek portu, miłośnicy zdrowego stylu życia dzień można więc rozpocząć od ćwiczeń na siłowni albo treningu pływackiego na jednym z trzech pokładowych basenów. Śniadania, obiady i kolacje są serwowane w kilkunastu różnych restauracjach, oferujących dania kuchni z całego świata. Kolejnych kilkanaście lokali kusi szerokim wachlarzem kaw, słodkich deserów i kolorowych drinków.

Pokładu nie trzeba opuszczać, żeby skorzystać z sauny, masaży czy zabiegów pielęgnacyjnych, wolny czas można jednak spędzić zdecydowanie bardziej aktywnie. W stalowym gigancie stworzono bowiem m.in. miasteczko do coraz bardziej popularnych gier laserowych w antycznej scenerii. W pawilonie poświęconym symulatorom stanęły maszyny, dzięki którym każdy ma szansę poczuć się jak kierowca pokonujący zakręty toru Formuły 1 albo lawirujący terenówką między drzewami. Dla tych, którzy od symulacji wolą prawdziwą jazdę, na górnym pokładzie powstał pierwszy tego rodzaju…tor gokartowy. Pokonanie go, to atrakcja rodem z tych najbardziej ekstremalnych, bo trasa wyznaczona do przejazdu fragmentami przebiega poza obrębem wycieczkowca i zawieszona jest nad taflą wody.

„Pływające osiedle” swoje oblicze zmienia wieczorami. Po zmroku otwierają się drzwi barów, klubów oferujących zabawę przy muzyce zza konsolety albo utworach wykonywanych na żywo czy sal kasyna. W górę idzie również kurtyna w pokładowym...teatrze. W stalowym gigancie znalazło się bowiem miejsce nawet na teatralną scenę umożliwiającą wystawienie musicalu prosto z Broadwayu, podziwianego przez kilkaset osób.

Ze statystyk wynika, że unoszące się na wodzie „hotele”przypominające bardziej samowystarczalne osiedla czy całe miasta – takie jak Norwegian Encore - z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Eksperci szacują, że do 2027 r. liczba osób wchodzących na ich pokłady każdego roku wzrośnie o 25 proc. i przekroczy 40 mld, a do floty operatorów z całego świata dołączy kolejnych 100 luksusowych wycieczko­wców. Turyści z całego świata wyjątkowo pokochali bowiem spędzanie czasu na ich pokładach, gdzie znaleźć można – dosłownie – wszystko, co potrzebne do mniej i bardziej aktywnego odpoczynku.

Norwegian Encore trafił już do swojego docelowego domu w Miami, skąd będzie wypływał w rejsy po Bahamach. W 2021 r. roku dotrzeć ma również na Alaskę.

Iwona Krzywda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.