Nikt nigdy nie myślał o tworzeniu Zarządu Dorzecza Wisły w Bydgoszczy

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Polska Press
Wojciech Mąka

Nikt nigdy nie myślał o tworzeniu Zarządu Dorzecza Wisły w Bydgoszczy

Wojciech Mąka

Nie ma szans na to, żeby w Bydgoszczy powstał zapowiadany przez rząd PO-PSL Zarząd Dorzecza Wisły. W nowym prawie wodnym takiej instytucji w ogóle nie ma. - A miała być? - pyta poseł PiS

O Zarządzie Dorzecza Wisły poprzedni rząd opowiadał pod koniec swojej kadencji dużo i namiętnie. Do tego stopnia, że miasto pozyskało i wyremontowało za pieniądze z budżetu budynek na przyszłą siedzibę ZDW - przy ul. Baczyńskiego na Kapuściskach.

Nici w ustawie

Zarząd miał kierować gospodarką rzeczną północnej części Polski. Zapowiadano, że prace znajdzie w nim około 200 osób. Wygląda jednak na to, że z ZDW będą nici.

PO obiecywała utworzenie Zarządu Dorzecza u nas, Prawo i Sprawiedliwość nie jest zainteresowane utworzeniem tej instytucji w ogóle, i na tym polega dramat regionu kujawsko-pomorskiego

Nowe Prawo Wodne, które trafiło nocą pod obrady Sejmu, nie daje możliwości tworzenia jakichkolwiek zarządów. Ustawa na razie nie została przegłosowana - na wniosek premier Beaty Szydło zdjęto ją z porządku obrad.

- PO obiecywała utworzenie Zarządu Dorzecza u nas, Prawo i Sprawiedliwość nie jest zainteresowane utworzeniem tej instytucji w ogóle, i na tym polega dramat regionu kujawsko-pomorskiego - ocenia Jan Szopiński, radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej i wiceprzewodniczący bydgoskiej rady Miasta.

Oddziału Bydgoszcz brak

- Z tego, co czytamy wynika, że projekt rozszerza liczbę oddziałów Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej - mówi Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta Bydgoszczy pytana o komentarz do zmiany rządowych planów. - W Lublinie powstanie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Szkoda, że wśród tworzących się kolejnych oddziałów RZGW nie ma oddziału w Bydgoszczy. Tu też byłoby pole aktywności dla parlamentarzystów partii rządzącej.

To jest w ogóle jakieś pomylenie pojęć, nikt nigdy nie brał pod uwagę utworzenia Zarządu Dorzecza Wisły w Bydgoszczy czy gdziekolwiek indziej

Na potrzeby kampanii

- To jest w ogóle jakieś pomylenie pojęć, nikt nigdy nie brał pod uwagę utworzenia Zarządu Dorzecza Wisły w Bydgoszczy czy gdziekolwiek indziej - komentuje bydgoski poseł PiS, Piotr Król, członek sejmowej komisji infrastruktury. - Nie ma czegoś takiego jak ZDW, to było pojęcie wymyślone przez poprzedni rząd na potrzeby kampanii wyborczej. Nikt nie brał pod uwagę utworzenia takich instytucji.

Apele w pustkę

Kiedy nowe prawo wodne wejdzie w życie, nie wiadomo. Termin jego przyjęcia już minął. Unia Europejska grozi sankcjami za spóźnienie. Miało być gotowe w II kwartale ub. roku. Paweł Olszewski, poseł PO, apelował do bydgoskich posłów PiS o lobbing - także w sprawie powołania do życia ZDW.

Koło Młodych Platformy Obywatelskiej rok temu wystosowało list otwarty w sprawie umiejscowienia w Bydgoszczy Zarządu Dorzecza Wisły, kiedy w Ministerstwie Środowiska trwały prace nad zmianami prawa wodnego. - Siedziba Zarządu w Bydgoszczy to prestiż, promocja dla miasta i nowe miejsca pracy – podkreślali młodzi działacze.

Przede wszystkim chodziło im o wykorzystanie potencjału wynikającego z położenia na skrzyżowaniu dróg wodnych E40 i E70. To trasy łączące Rotterdam – Berlin – Kostrzyn – Bydgoszcz – Zalew Wiślany – Kaliningrad oraz Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym. Konkurencją Bydgoszczy w wyścigu o siedzibę ZDW był Kraków. Co przemawia za naszym miastem? Przede wszystkim położenie. Bydgoszcz znajduje się na dwóch ważnych międzynarodowych szlakach.

Tymczasem już rok temu mówiło się, że powstanie ZDW w Bydgoszczy jest wątpliwe, mimo że na podstawie umowy z wojewodą miasto zainwestował ponad 5 mln zł w remont siedziby dla przyszłej instytucji. Rok temu poseł PO Paweł Olszewski komentował:

- Widać, że zbierają się czarne chmury nad decyzjami z poprzedniej kadencji, stąd mój apel do posłów PiS, by zawalczyli na forum partii o Bydgoszcz.

Zarząd Dorzecza Wisły miał administrować zdecydowaną większością wód w Polsce.

Wojciech Mąka

Zajmuję się szeroko pojętą tematyką sądowa i policyjną - od relacjonowania procesów po sprawy kryminalne . Nie stronię także od opisywania spraw związanych z samorządem - zwłaszcza w kontrowersyjnych aspektach. Prywatnie jestem miłośnikiem historii II wojny światowej na jej europejskich teatrach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.