Moc kasztanowych smaków. Jakie potrawy królują na hiszpańskich stołach w święta? Najpopularniejsze toasty!

Czytaj dalej
Fot. Turespana
Marek Długopolski

Moc kasztanowych smaków. Jakie potrawy królują na hiszpańskich stołach w święta? Najpopularniejsze toasty!

Marek Długopolski

Piękne, dorodne, dość ciężkie, ale są też stosunkowo niewielkie i całkiem małe. Muśnięte bardziej temperaturą niż płomieniem, otwierają się, obdarowując najbliższą okolicę cudownym zapachem. Ten zaś, snując się między wiekowymi kamienicami i mrocznymi zaułkami, obejmując we władanie niewielkie podwórka i imponujące place, wabiąc nasze zmysły, niezawodnie do nich doprowadzi. Mowa oczywiście o pieczonych kasztanach. Takich prosto z ulicy.

Najlepsze kasztany są…

- …w Madrycie - twierdzi Pedro. - Ależ nie, dużo lepsze są w Barcelonie - dodaje Anita. - No, nie. Ich stolicą jest przecież urocze Al-caucin - śmieje się Anna. - W Andaluzji mają swój festiwal - zaznacza Jorge.

Ile osób tyle opinii. Wszyscy jednak zgodni są w jednym: najlepiej smakują te, które pieczone są wprost na ulicy, na niewielkich grillach. I to z nimi najczęściej wędrują turyści, podążając - z niewielką torebką w ręku - im tylko wiadomą ścieżką. Choć są i tacy, którzy dają się również skusić na słodkawy smak pieczonych… batatów.

Zbliżają się święta, jest dość chłodno, wieje zimny, porywisty wiatr… Nie ma smaczniejszego sposobu na rozgrzanie się podczas grudniowego przedświątecznego spaceru, niespiesznej wędrówki od zabytku do zabytku, od pubu do restauracji.
A Hiszpanie, co jadają w święta?

Cudowne tapas

Moc kasztanowych smaków. Jakie potrawy królują na hiszpańskich stołach w święta? Najpopularniejsze toasty!

Pinchos to indywidualne przekąski, banderillas - koreczki, a montaditos - kanapki. Tapas mogą być przygotowywane z wszelkiego rodzaju produktów i na wiele różnych sposobów. Nie ma prostszego, a jednocześnie bardziej wykwintnego dania.

Tapas to nie tylko wielowiekowa tradycja, ale także współczesna, nowoczesna kuchnia, która łączy wydawałoby się karkołomne smaki. Mamy więc gazpacho z homarem, sorbet z tortilli, ciecierzycę z krewetkami oraz zupę z gęsiego pasztetu. Choć podaje się je w Tokio i Nowym Jorku, Paryżu i Krakowie, to najlepiej smakują te przyrządzane na Półwyspie Iberyjskim, a szczególnie wymyślne są te świąteczne. Niekiedy zahaczają nawet o miano prostych, ale kulinarnych dzieł sztuki.

- W Hiszpanii najważniejsze świąteczne posiłki rozpoczynają się zazwyczaj od składającej się z przystawek przekąski, właśnie od tapas. Szynka iberyjska, smaczne sery wszelkiego rodzaju, owoce morza, przetwory, pikle, pyszne potrawy przygotowane specjalne na te dni… Aż trudno uwierzyć, że to tylko przystawki - mówi Anna Szenk z Ambasady Hiszpanii.

A to przecież dopiero początek, delikatny wstęp do świątecznej uczty. - Pierwsze danie, podawane często w głębokim talerzu, to zupa lub bulion. Do najpopularniejszych należą „jednogarnkowa” andaluzyjska puchero andaluz, katalońska escudella, zupa czosnkowa z Kastylii-La Manchy, krem migdałowy na Balearach czy zupa z pstrąga, wciąż tradycyjnie gotowana w Kastylii i León - kontynuuje nasza przewodniczka po tajemnicach hiszpańskiej świątecznej kuchni.

Gdy już co nieco połechtało nasze kubki smakowe, pora na dania główne. - Na hiszpańskich stołach najczęściej spotykamy pieczone prosię lub jagnięcinę. Wspomnieć wypada, że wciąż najbardziej cenione są te mięsa, które przyrządzane są w piecach opalanych drewnem. Jeśli zaś ktoś lubi ryby, to na stole najpewniej pojawi się pieczony pagrus albo okoń morski - wyjaśnia Anna Szenk.

Święta w Hiszpanii to oczywiście suto zastawione stoły, uginające się pod ciężarem jadła, stanowiące spore wyzwanie dla żołądka, ale również niesamowity i niekończący się festiwal smaków, zapachów. Jednym słowem, uczta dla... zmysłów.

Słodkiego miłe początki

Moc kasztanowych smaków. Jakie potrawy królują na hiszpańskich stołach w święta? Najpopularniejsze toasty!

Gdy znikną zupy i mięsa, na stół „wjeżdżają” małe i wielkie tace, a na nich wypiętrzają się - jak Sierra Nevada - słodkości. I jak to w Hiszpanii bywa, każdy region ma tu swoje niepowtarzalne specjały.

- Nim jednak przyjdzie pora na słodki podwieczorek, warto spróbować nugatu turrón, ciasteczek polvorones i mantecados, marcepanu oraz oczywiście ciasta roscón de Reyes. Choć można się nim delektować w cukierniach i restauracjach przez cały świąteczny czas, tradycyjnie spożywa się je późnym popołudniem 5 stycznia podczas Orszaku Trzech Króli lub 6 stycznia, ale koniecznie już po tym, jak Trzej Królowie pozostawią prezenty - wyjaśnia Anna Szenk. Warto też zawsze pamiętać, że w środku kryje się maleńka figurka. Po co? - Przyniesie szczęście temu, kto ją odnajdzie w swojej porcji - zaznacza.

Na zdrowie

„Salud!”, „chin chin”, a może „Arriba, abajo, al centro y adentro” - tych toastów, oczywiście wznoszonych wytrawną Cavą, również nie może zabraknąć przy świątecznie przystrojonych stołach. Tak było jeszcze całkiem niedawno… Tak będzie i teraz, choć czasy są nieco inne. „Salud!”

Marek Długopolski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.