Legalna ściana street art zniechęci wandali do niszczenia elewacji budynków w Bydgoszczy

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski/Archiwum
Małgorzata Pieczyńska

Legalna ściana street art zniechęci wandali do niszczenia elewacji budynków w Bydgoszczy

Małgorzata Pieczyńska

Epidemia koronawirusa opóźni uruchomienie w Bydgoszczy pierwszej legalnej ściany pod kompozycję street art, ale choć z poślizgiem, projekt na pewno dojdzie do skutku. Plastyk miejski liczy, że to miejsce będzie miało też aspekt edukacyjny.

Inaugurację wydarzenia pn. "Krushvicka Street Graffiti Jam" planowano na 14-15 marca.

- Mieli do nas przyjechać malarze z Torunia, Czerska, Gdańska czy Warszawy - mówi Patryk Olbratowski, z wykształcenia architekt, który tworzy street art i doskonale zna środowisko. - Chcieliśmy, aby w tym wydarzeniu uczestniczyli też mieszkańcy, by zobaczyli jak powstaje takie graffiti. Choć byliśmy zmuszeni odwołać inaugurację, to nie rezygnujemy. Zrobimy to w pierwszym możliwym terminie.

Ma być czynna cały rok

Legalna ściana street art ma powstać w przejściu podziemnym przy ulicy Kruszwickiej. Osobą odpowiedzialną ze strony artystów za przekazaną przestrzeń ma być właśnie Patryk Olbratowski.

- Od trzech lat zabiegałem w ratuszu, aby takie miejsce powstało w mieście i cieszę się, że dostaliśmy zielone światło. W środowisku street art było zapotrzebowanie na taką aktywność - podkreśla twórca sztuki ulicznej. - Chcemy, żeby powstała spójna koncepcja z motywem przewodnim. Teraz, skoro inauguracja odbędzie się później, malarze będą mieli więcej czasu, aby przemyśleć i udoskonalić swoje projekty. Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć coś fajnego, chociaż z przejściem podziemnym przy ul. Kruszwickiej jest pewien kłopot. Jedna ze ścian jest gładka, a druga karbowana, ale zobaczymy, co da się zrobić.

W zamyśle, miejsce to ma być "czynne" przez cały rok.

- Zależy mi, aby ono "żyło" - mówi Patryk Olbratowski. - To nie ma być graffiti stałe, raz na zawsze. Chciałbym, aby osoby, które mają energię twórczą wiedziały, że mogą tu przyjść i malować, gdy poczują taką potrzebę. Przypilnuję jednak, by nie pojawiały się tu treści obraźliwe, nieetyczne lub zabronione.

Jeśli ta ściana zyska dobry odbiór społeczny, to wówczas niewykluczone, że w mieście udostępnione zostaną kolejne przestrzenie dla street artu.

- Głównie będą to miejsca zdegradowane, na przykład pod mostami czy przejścia podziemne, które można w ten sposób upiększyć - mówi "Expressowi" Marek Iwiński, plastyk miejski. - Mam nadzieję, że powstawanie takich miejsc będzie miało aspekt edukacyjny i zniechęci do aktów wandalizmu oraz niszczenia elewacji budynków, co niestety, wciąż się zdarza w mieście. A usuwanie skutków dużo kosztuje.

Wydatki na naprawy

Na to liczą też spółdzielnie mieszkaniowe.

- Jeszcze kilka lat temu był z tym duży problem, ale zauważamy poprawę - mówi Andrzej Wyżgowski, wiceprezes Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Elewacje bloków nie są już tak często niszczone. To około 10 procent tego, co było. Częściej różne malowidła powstają na garażach czy budkach. Oczywiście, usunięcie napisów czy innych niepożądanych malowideł ze ścian budynków generuje niepotrzebne koszty. Zamalowanie metra kwadratowego ściany to około 50-60 złotych. Przy 25 metrach kwadratowych do naprawy, robi się już wydatek rzędu 1200-1500 zł. Choć mamy pewną rezerwę na prace konserwacyjne, to można by te pieniądze lepiej spożytkować.

Sprayem malowane są też np. wiaty przystankowe, znaki drogowe, miejskie toalety i windy.

- Pomaga dopiero instalowanie kosztownych kamer - mówi Tomasz Okoński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Cała infrastruktura bydgoskich ulic publicznych przez nas zarządzana jest ubezpieczona. Na polisy z samej tylko kategorii, w której zawarte są, między innymi, kradzieże, uszkodzenia budynków i akty wandalizmu, wydajemy rocznie z budżetu około 100 tysięcy złotych. Tymczasem za te pieniądze można by np. doświetlić przejścia dla pieszych lub wyremontować chodniki.

Małgorzata Pieczyńska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Agnieszka

Cześć)) Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agni

plus.expressbydgoski.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

55,00 110,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.