Koronawirus. Czy możliwe jest obniżanie opłat w spółdzielniach mieszkaniowch?

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski/archiwum
Paweł Kaniak

Koronawirus. Czy możliwe jest obniżanie opłat w spółdzielniach mieszkaniowch?

Paweł Kaniak

Poseł PO Paweł Olszewski pyta Ministerstwo Rozwoju o możliwości ws. obniżania opłat przez spółdzielnie mieszkaniowe. Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w bydgoskich spółdzielniach w dobie koronawirusa.

Poseł proponuje zmianę w ustawie, która prowadziłaby do obniżenia kosztów utrzymania nieruchomości dla mieszkańców. Chodzi o zapis, który mówi, że o zmianie wysokości opłat spółdzielnia jest obowiązana zawiadomić co najmniej na 3 miesiące naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego. Poseł chce, by zawiadamiać 14 dni naprzód. Przekonuje, że zmiana pozwoli na skrócenie terminu potrzebnego na obniżenie opłat i jest ona pożądana w okresie epidemii, która uszczupla domowe budżety.

- Właściciele spółdzielczych lokali wnoszą opłaty w wysokości faktycznie ponoszonych kosztów, nie ma zatem możliwości umorzenia czynszu, w uzasadnionych przypadkach można rozważyć odroczenie terminu płatności – informuje Rafał Jaroch kierownik Działu Organizacyjnego Spółdzielni Mieszkaniowej Budowlani w Bydgoszczy.

Opłaty zależne od spółdzielni to opłaty na sprzątanie (obecnie doszło dezynfekowanie), koszenie trawy, usuwanie awarii, przeglądy, rozliczanie mediów, obsługa płatności, ubezpieczenia. - Tylko rezygnacja z któregoś z nich pozwoliłaby na obniżkę opłat. Większość wynika z obowiązującego prawa, a np. oczekiwania mieszkańców dotyczące czystości i higieny wraz z epidemią wzrosły - dodaje Rafał Jaroch.

Wnioski spływają

Do SM „Nad Brdą”w Bydgoszczy nie wpłynęły wnioski od osób dotkniętych kryzysem. - Ale spodziewamy się, że będą - mówi Zenon Rogański, zastępca prezesa zarządu i dodaje: - Nasze możliwości to przesunięcie terminów opłat i rezygnacja z odsetek za nieterminowe wpłaty, ale trzeba udokumentować chorobę czy brak pracy.

Członkowie spółdzielni, którzy zajmują lokale użytkowe to często fryzjerzy czy kosmetyczki, którzy dziś nie mogą prowadzić działalności. - Rozumiemy trudną sytuację tych, którzy stracili źródło dochodu i będziemy rozpatrywać każdy wniosek o ulgi – zapewnia Zbigniew Sokół, prezes Zarządu Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Bydgoszczy . Jednocześnie FSM nie może całkiem zaniechać pobierania należności. - Trzeba zrównoważyć nasze oczekiwania i możliwości naszych kontrahentów. W przeciwnym razie zrezygnują z lokali, a poszukanie nowych kontrahentów w dobie kryzysu będzie niemożliwe, więc skażemy się na pustostany. Jeśli mamy kontrahenta, który nam zysku nie generuje, ale pokrywa koszty to jest to pozytywne. Jeśli chodzi o lokalne mieszkalne to na razie wpłynęły pojedyncze wnioski sygnalizujące trudności związane z utratą pracy - mówi Zbigniew Sokół.

Co z dłużnikami?

Jak spółdzielnie postępują wobec dłużników? W SM Budowlani zawieszono windykacje, kontynuowana jest tylko ta rozpoczęta przed epidemią. 6 lat temu zadłużenie wobec FSM wynosiło 4 mln zł. W ub. roku spadło do 1 mln 600 tys. - Obawiamy się lawinowego wzrostu zadłużenia ze względu na utratę dochodów. Konieczne jest wypracowanie wspólnych pakietów pomocowych przez gminy, spółdzielnie i rząd. O umorzeniu wpłat nie ma mowy, możemy przesunąć terminy, ale nie nagle wobec wszystkich, bo utracimy płynność finansową - tłumaczy Zbigniew Sokół.

WARTO WIEDZIEĆ:

Opłaty za mieszkanie to przede wszystkim koszty niezależne od spółdzielni, w których jest ona jedynie pośrednikiem (opłaty za wodę, energię elektryczną, ogrzewanie, wywóz śmieci, podatki). Spółdzielnia jest zobowiązana do zapłaty tych należności w imieniu członków. Spółdzielcy informują, że istotą działań spółdzielni jest pobieranie opłat w takiej wysokości, żeby pokrywać koszty utrzymania nieruchomości. Ani mniej, ani więcej. Jeżeli dostawcy ciepła, prądu, wody, czy miasto odpowiadające za wywóz śmieci, obniżą ceny, spółdzielnia może obniżyć opłaty mieszkańcom.

Paweł Kaniak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Agnieszka

Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przуjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agni

plus.expressbydgoski.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

55,00 110,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.