Magdalena Jach

Kasia leci na operacje ratującą życie do USA! Zebrano prawie 5 mln zł

Kasia leci na operacje ratującą życie do USA! Zebrano prawie 5 mln zł
Magdalena Jach

W środę, tj. 11 marca, 4-letnia Kasia Jędrasiak z Łodzi, leci do USA na operację, która uratuje jej życie. By do tego doszło trzeba było zebrać 4,8 mln złotych! Udało się - pieniądze na koncie dziewczynki w fundacji Siepomaga dzięki zaangażowaniu bliskich i zupełnie obcych darczyńców zostały zgromadzone w październiku ubiegłego roku. Dzięki nim dziewczynka dostaje szansę na to, by jak jej rówieśnicy biegać, skakać, chodzić do przedszkola. Bo dotąd było to niemożliwe. Kasia ma wrodzoną wadę serca, zwężenie zastawki pnia płucnego oraz niedorozwinięte obie tętnice płucne.

– Córeczka rośnie, a one – nie, przez co jej organizm jest niedotleniony, krew gęsta – tłumaczył nam tata Kasi - Witold. – Przeszła już trzy operacje i nikt ani w kraju, ani w Europie nie podejmował się dalszego leczenia. Okazało się, że jedynie specjaliści w USA mogą się to zrobić. Tyle że cena zabiegu absolutnie przekraczała nasze wyobrażenia.

Pierwotnie rodzice usłyszeli, że muszą zebrać 7 milionów złotych! Potem udało się uzyskać upust i obniżyć cenę. Zabiegu, który polega na rozszerzeniu tętnic płucnych i usunięcie ubytku międzykomorowego podjął się prof. Frank L. Hanley, który wraz z zespołem w klinice Stanford w Kaliforni wykonuje najbardziej skomplikowane operacje dzieciom z całego świata. Pomógł już wielu małym Polakom.

Dziś Kasia, jej mama i babcia pakują walizki na podróż.
– Emocje sięgają zenitu – przyznaje Gabriela Jędrasiak, mama Kasi. – Towarzyszą nam obawy, również te związane z koronawirusem. Lecimy z przesiadką w Monachium. W USA mamy wylądować wieczorem tamtejszego czasu. Kasia czuje się dobrze, jest po badaniach kardiologicznych, może lecieć. Musimy tylko uprzedzić załogę samolotu, że gdyby miała problem z oddychaniem, będzie potrzebny tlen.
Najpierw przez kilka dni w Stanford panie będą się aklimatyzować, mieszkając w hotelu. Kasia zostanie przyjęta do kliniki 16 marca, a na 20 marca zaplanowany jest zabieg. Potem zostanie w szpitalu jeszcze około półtora miesiąca.
- To dla nas duży stres, ale też wielka nadzieja, że Kasia wreszcie będzie mogła normalnie żyć – dodaje Gabriela Jędrasiak. - Potem Kasi niezbędna będzie rehabilitacja oraz specjalistyczne leki.

***

Można przekazać 1 % podatku dla Kasi
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca COR INFANTIS
KRS 0000290273 Cel szczegółowy : Katarzyna Jędrasiak

Magdalena Jach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.