Jak wyjdą mrówki, to wjadą koparki

Czytaj dalej
Fot. materiały GDDKiA
Paweł Smoliński

Jak wyjdą mrówki, to wjadą koparki

Paweł Smoliński

Choć wojewoda wydał zezwolenia na budowę „piątki” od granic województwa do Szubina, to ciężkiego sprzętu jeszcze tam nie widać. „Express” sprawdził, jak przebiega budowa drogi ekspresowej S5 w regionie.

Ekspresową „piątką” podróżują już mieszkańcy Dolnego Śląska i Wielkopolski. Nasz region to ostatni biały punkt na mapie budowy S5. Niestety, piękna trasa kończy się dokładnie w miejscu, gdzie zaczyna się nasze województwo.

Tymczasem już w pierwszej połowie kwietnia wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz przekazał szefowi bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pierwsze dwie decyzje, zezwalające na budowę drogi S5 właśnie na styku Kujaw i Pomorza z Wielkopolską. Minęły więc ponad dwa miesiące, a ciężkiego sprzętu na placu budowy ciągle nie widać. Dlaczego?

- Każdy myśli, że zaraz wydaniu decyzji na budowę wjedzie ciężki sprzęt. To tak nie jest - tłumaczy nam Tomasz Okoński, Główny Specjalista ds. Komunikacji Społecznej w bydgoskim oddziale GDDKiA.

- Najpierw trzeba przeprowadzić prace porządkowe - oczyścić teren z karpin (resztek ściętych drzew - przyp. red.), powycinać krzaki - przygotować drogi dojazdowe dla wykonawców, przeprowadzić prace środowiskowe, związane z przenoszeniem mrowisk i roślin chronionych, i przede wszystkim saperskie. Ciężki sprzęt nie wjedzie, dopóki żołnierze nie zbadają terenu.

Na dobre budowa „piątki” w regionie ma ruszyć pod koniec czerwca.

W naszym regionie trwają prace przygotowawcze do budowy dwóch z siedmiu odcinków ekspresowej trasy S5.

- Zanim na plac budowy wjadą koparki, trzeba wszystko wymierzyć, podpisać umowy z podwykonawcami oraz przeprowadzić prace archeologiczne i prace środowiskowe. One już trwają. Najważniejsze prace saperskie już się zakończyły - powiedział nam w poniedziałek Tomasz Okoński z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Czy drogowcy nie obawiają się, że pracujący na Szlaku Piastowskim archeolodzy opóźnią wjazd na plac budowy ciężkiego sprzętu?

- Nie, ponieważ archeolodzy nie prowadzą badań na całej długości inwestycji, tylko mają wytypowane konkretne stanowiska. Mają też umowy kilkumiesięczne, więc określony czas na prowadzenie swych badań - odpowiada Tomasz Okoński.

Dodaje, że trwające prace przygotowawcze zajmują zazwyczaj kilka tygodni, a późniejsza budowa drogi „to już tak naprawdę najprostsza sprawa”. - Główny front robót ruszy na przełomie czerwca i lipca, a w lipcu na odcinku piątki między Szubinem a granicą województwa będą pojawiać się pierwsze utrudnienia dla kierowców- zapowiadają drogowcy. - To nie będą jednak klasyczne objazdy, tylko odcinkowe zwężenia.

Zanim na plac budowy wjadą koparki, trzeba wszystko wymierzyć, podpisać umowy z podwykonawcami oraz przeprowadzić prace archeologiczne i prace środowiskowe. One już trwają. Najważniejsze prace saperskie już się zakończyły.

Dwujezdniowa droga ekspresowa S5 w województwie kujawsko-pomorskim będzie mieć 130 kilometrów i 21 węzłów drogowych. Na północno - zachodniej obwodnicy Bydgoszczy powstaną dwupoziomowe węzły w miejscowościach: Lisi Ogon, Pawłówek, Tryszczyn, Maksymilianowo i Aleksandrowo.

- Do końca 2019 roku powinniśmy przejechać całą trasą S5 przez województwo kujawsko-pomorskie - mówi Jarosław Gołębiewski, dyrektor oddziału bydgoskiego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na stronie internetowej GDDKiA na bieżąco zamieszczane są informacje dotyczące postępu robót, zdjęcia oraz mapy.

Paweł Smoliński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.