Interwencja: Miejsca parkingowe dla inwalidów na Gdańskiej są, jednak nie wszyscy mogą tam wjechać. Przeszkadza krawężnik

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Krzysztof Błażejewski

Interwencja: Miejsca parkingowe dla inwalidów na Gdańskiej są, jednak nie wszyscy mogą tam wjechać. Przeszkadza krawężnik

Krzysztof Błażejewski

Na ul. Gdańskiej po parzystej stronie, w pobliżu skrzyżowania z ul. Słowackiego znajdują się trzy miejsca przeznaczone do parkowania samochodów osób niepełnosprawnych. Sęk w tym, że nie wszystkim łatwo jest na nie wjechać.

- Póki byłem młodszy, jeździłem sam. Teraz jednak, z racji na wiek i powiększającą się niepełnosprawność, w koniecznych sprawach proszę o podwiezienie mnie moją córkę - mówił nam stały Czytelnik „Expressu” - inwalida. - Mój samochód nie ma wysokiego podwozia, a córka nie ma za wiele wprawy, jest młodym kierowcą. Ostatnio chcieliśmy zaparkować na Gdańskiej na miejscu dla inwalidy. Okazało się, że są tam tak wysokie krawężniki, iż nie dało się moim autem wjechać.

Nie do pokonania?

Nasz Czytelnik ostatecznie pokonał ten krawężnik, ale stwierdził, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. - Jeśli już urządza się miejsca dla osób niepełnosprawnych to także trzeba uwzględnić także i ułatwienie im pokonania bariery krawężnika - uważa Czytelnik.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, w tym akurat miejscu ul. Gdańskiej krawężniki są na dużej długości jednakowe, jednak wyższe niż w innych partiach tej ulicy. Ich obniżenie występuje jedynie na podjazdach do bram.

Okazało się, że są tam tak wysokie krawężniki, iż nie dało się moim autem wjechać.

Z pytaniem, czy istnieje możliwość pomocy osobom niepełnosprawnym poprzez obniżenie pułapu krawężników, zwróciliśmy się do Zarządu Dróg. Okazało się jednak, że sprawa wcale nie jest prosta.
- Miejsca parkingowe, dedykowane dla osób z błękitną kartą są wyznaczone tak, jak dla pozostałych osób - na chodniku. Ważne jest to, że po opuszczeniu pojazdu zarówno osoba niepełnosprawna ma do dyspozycji chodnik o szerokości 4,5 metra, pozbawiony  jakichkolwiek barier architektonicznych, podobnie jak samo miejsce do parkowania, które nie naraża osoby niepełnosprawnej do fizycznego pokonywania trudności - odpowiedział nam rzecznik ZDMiKP, Krzysztof Kosiedowski.

Z małej sprawy duża rzecz

Zdaniem rzecznika, odcinkowe obniżenie krawężników kamiennych tylko na długości wskazanych miejsc jest skomplikowane, ponieważ wymusza przebudowę całego obszaru chodnika przed posesjami nr 44 i 46. W konsekwencji zaniżenia kamiennego krawężnika trzeba przebudować całe miejsca postojowe, a także znaczną część chodnika. Wynika to z konieczności zastosowania odpowiedniego pochylenia podłużnego i poprzecznego. Do obniżonego krawężnika trzeba dostosować wysokość chodnika, który należy także obniżyć. Trzeba też uwzględnić odprowadzanie wody, a zatem konieczne byłoby naruszenie części bardzo dobrej nawierzchni asfaltowej i ścieku przykrawężnikowego wykonanego z kostki kamiennej w ciągu ul. Gdańskiej. Tym samym z małej sprawy robi się dość znaczna ingerencja w obecne nawierzchnie Gdańskiej.

Miejsca parkingowe, dedykowane dla osób z błękitną kartą są wyznaczone tak, jak dla pozostałych osób - na chodniku

- W konsekwencji zakresu robót drogowych, które trzeba by przeprowadzić - konkluduje rzecznik - nie planujemy działań w tym zakresie. Docelowo możemy rozważyć dyslokację miejsc np. na ul. Słowackiego, wyznaczając je w ciągu postojowym przyległym bezpośrednio do siedziby Radia PIK oddalonej o niespełna 70 mb., gdzie z kolei niepełnosprawny zaparkuje swój pojazd na jezdni, jednak będzie musiał pokonać krawężnik, żeby poruszać się po chodniku,

Krzysztof Błażejewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.