Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Gdy dziecko nie chodzi na religię, ma „okienko” w planie. I przez to siedzi godzinę w świetlicy

Czytaj dalej
Fot. Janusz Wójtowicz
(ea)

Gdy dziecko nie chodzi na religię, ma „okienko” w planie. I przez to siedzi godzinę w świetlicy

(ea)

Rodzice dzieci, które nie chodzą na religię, chcą, aby zajęcia odbywały się na pierwszej lub ostatniej lekcji, a nie w środku zajęć. Ale nie ma żadnego przepisu, który by to nakazywał.

- W szkole mojej córki, wygląda to tak, że uczniowie piątej klasy mają lekcję religii w środku zajęć, a dwie lekcje etyki - późnym popołudniem - pisze na Facebooku pani Magda z Bydgoszczy. Nie ukrywa, że takie rozwiązanie zdecydowanie jej się nie podoba. I nie jest wyjątkiem.

Nie tylko strata czasu

Choć religia między innymi lekcjami zdarzała się w szkołach już wcześniej, dopiero teraz o problemie zrobiło się głośno. Rodzice dzieci, które na religię nie chodzą, nie chcą, aby ich pociechy miały w planie „okienko”. - Dlaczego syn ma siedzieć godzinę w świetlicy? Traci czas, a i tak ma dużo lekcji - denerwuje się pani Aneta. - Uważam, że jako rodzice mamy prawo żądać, aby religia była na pierwszej lub ostatniej lekcji, także dla komfortu psychicznego dzieci. Często zdarza się, że dzieci, które nie chodzą na religię czują się wyobcowane. Po co jeszcze dokładać im problemów?!

Niektórzy pukają bezpośrednio do dyrektorów szkół. - W naszej szkole drugoklasiści mieli wpisaną religię między innymi lekcjami - opowiada pani Anna. - Ale rodzice się nie zgodzili. Bo rzeczywiście: co zrobić z takim drugoklasistą? Przecież trzeba zapewnić mu opiekę. Rodzice poszli w tej sprawie do dyrekcji szkoły. I udało się. Plan został bardzo szybko zmieniony i teraz dzieci mają religię na pierwszej lekcji.

Szkoły zapewniają, że starają się tak układać plan, aby religia nie była w środku lekcji. Ale jak mówią, nie zawsze jest to możliwe. - Powiedziałabym, że przy obecnej liczbie oddziałów w szkole, wręcz nierealne - podkreśla Anna Trawińska, wicedyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 we Włocławku. - Mamy obecnie 42 oddziały i 42 sale, dzięki pozyskaniu dodatkowych pomieszczeń. Na przykład, przystosowaliśmy do zajęć dotychczasowy gabinet psychologa. Lekcje trwają do godz. 16. Staramy się zrobić wszystko, aby uczniowie odczuwali te problemy jak najmniej. Potrzebujemy też pomieszczeń, w których mogłyby się odbywać zajęcia dodatkowe dla dzieci. Poza tym nauczyciele łączą etaty w różnych szkołach, co również utrudnia ułożenie planu. Z drugiej strony brakuje katechetów. W naszej szkole jest ich zaledwie dwóch, toteż lekcje religii prowadzi jeszcze czterech księży. A oni również mają inne obowiązki, co także musimy uwzględnić. Choć bardzo byśmy chcieli, nie ma możliwości, aby każda klasa miała religię na pierwszej lub ostatniej lekcji.

Anna Trawińska rozumie, że również rodzice dzieci uczęszczających na etykę mogą być niezadowoleni. - Grupę tworzą dzieci z różnych klas, co jeszcze bardziej utrudnia umieszczenie etyki w planie. Może tak być, że niektóre dzieci muszą poczekać po lekcjach na te zajęcia.

- Dzieci, które nie chodzą na religię, są w tym czasie w świetlicy - mówi Aleksandra Wojciechowska, wicedyrektor SP nr 32 w Toruniu. - Mamy 32 oddziały. Uczniów jest więc dużo, a dochodzi podział na grupy na zajęciach językowych czy z informatyki. Dlatego też zdarza się, że religia jest między innymi lekcjami. Jeśli chodzi o etykę, to klasy młodsze mają tak zagospodarowany czas, aby nie musiały czekać na te zajęcia. Na ostatnich godzinach w szkole przeważnie odbywają się treningi dla klas sportowych.
Nakazu nie ma

- Nie ma żadnych odgórnych przepisów, które nakazywałyby umieszczanie religii czy etyki na ostatnich lub pierwszych godzinach lekcyjnych - mówi Tadeusz Dąbrowski, dyrektor Wydziału Edukacji Przedszkolnej i Podstawowej Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. - Plan układa dyrektor szkoły i on decyduje, na której godzinie lekcyjnej znajdzie się religia lub etyka. Może się zdarzyć, że zwłaszcza religia będzie w środku planu lekcji. Ze względu na dużą liczbę klas i z kolei mało katechetów to nierealne, aby zawsze dzieci miały religię na pierwszej lub ostatniej lekcji.

Co mówią przepisy

Zasady prowadzenia lekcji religii i etyki w szkołach reguluje rozporządzenie ministra edukacji. Zgodnie z nim w publicznych przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w publicznych SP naukę religii organizuje się na życzenie rodziców. Podobnie jest w szkołach: podstawowych i ponadpodstawowych (tu również na życzenie uczniów) z tym, że mogą być w nich prowadzone również lekcje etyki.

Oznacza to, że rodzic, który chce, aby jego dziecko brało udział w zajęciach z religii lub etyki, powinien złożyć w tej sprawie pisemne oświadczenie. Szkoły nie mogą natomiast żądać od rodzica oświadczenia o nieuczęszczaniu na religię lub etykę.
Jeśli uczniowie biorą udział w tych zajęciach, ocena, jaką z nich uzyskają, jest wliczana do średniej.

Ponadto uczniowie uczęszczający na religię mają prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych na czas trzydniowych rekolekcji wielkopostnych.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Expressu Bydgoskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Expressu Bydgoskiego
  • codzienne e-wydanie Expressu Bydgoskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
(ea)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.