Byszewo, długie jeziora i Krówka

Czytaj dalej
Fot. Marek Weckwerth
Marek Weckwerth

Byszewo, długie jeziora i Krówka

Marek Weckwerth

Tak malowniczego ustronia ze świecą szukać... Może nie dosłownie, ale gdy wycieczkę wzbogacimy o wejście do kościoła, to może dosłownie.

Naszym celem jest okolica zagubionego pośród krajeńskich pól i jezior Byszewa. Nie pierwszy raz zresztą, bo miejsce to wyjątkowe na mapie Kujaw i Pomorza. Tę wyjątkowość zawdzięcza dwóm czynnikom: ukształtowaniu terenu oraz dziełu rąk ludzkich i sile wiary, czyli tutejszemu kościołowi pw. św. Trójcy (diecezja pelplińska).

Zapraszam na wycieczkę krótką, zaledwie 7-kilometrową, dookoła stanowiących jeden ciąg jezior Krosna i Długiego.

Spod kościoła należy zejść brukowaną drogą w stronę widocznego jeziora Krosna, a następnie zgodnie ze wskazaniem drogowskazu na Stefanowo. To odcinek zielonego Szlaku Jezior Koronowskich (Jeziora Byszewskie łączą się z Jeziorami Koronowskimi). Tam gdzie brukowana droga do Stefanowa zaczyna się wspinać, turyści powinni zejść nieco w lewo na prowadzącą wzdłuż jeziora drogę gruntową, bo właśnie jej śladem wytyczono szlak (trudno odnaleźć znak). Wytyczono bardzo malowniczą trasę - z widokiem na położone w głębokiej rynnie polodowcowej jeziora.

Cała rynna, licząc od Słupowa po Krówkę Leśną, ma 27 km długości, a jej głębokość sięga 50 m poniżej Wysoczyzny Krajeńskiej. Ze względu na wyjątkowe walory nazwano ją Obszarem Chronionego Krajobrazu Rynny Jezior Byszewskich.

Rynnę wyżłobiły topniejące wody lodowca. Dziś trudno sobie uzmysłowić, jak ogromna była to masa lodu i wody, choć można to sobie wyobrazić, podziwiając strome i wysokie stoki opadające ku jeziorom. A wokół nich okazałe drzewa (największe wrażenie robią buki) i krzewy. Te bliższe wodzie noszą często ślady bobrowych zębów lub wręcz padają pod ich razami.

Przez przesmyk między jeziorami Długim a Tobolno Małe przerzucony jest mostek. Przesmykiem płynie niewielka Krówka.
Marek Weckwerth Ślady bobrów są widoczne zwłaszcza na wschodnim brzegu.

Przed przesmykiem między jeziorami Długim a Małe Tobolno zielony szlak odbija w prawo i wspina się na wysoczyznę w kierunku Buszkowa. My jednak wybieramy przejście mostkiem nad rzeczką Krówką, by obejść jeziora zachodnim brzegiem. Szeroka gruntowa droga prowadzi do Łąska (Małego i Wielkiego) bądź - nieco bardziej w lewo do Wierzchucina Królewskiego. I taką opcję powinni wybrać ci, którzy chcą uniknąć większych trudności. Na pewno powinni to zrobić rowerzyści.

Kto zaś woli zmierzyć się z naturą, może skręcić na ścieżkę w lewo wiodącą przy brzegu Jeziora Długiego. Dobry kilometr, a może nawet dwa, ścieżka jest wyraźna i wygodna. Później jednak urywa się nagle w zaroślach, chaszczach, pośród powalonych starością drzew. Można się wycofać albo spróbować wydostać się z głębokiej rynny, idąc ostro pod górę, przedzierając się przez krzaki. Te jednak zwierają szyki, kolczaste krzaki głogu wyrastają niczym zasieki. Iść można tylko ścieżkami wydeptanymi przez dziki, pełzać, czołgać się...

Przez przesmyk między jeziorami Długim a Tobolno Małe przerzucony jest mostek. Przesmykiem płynie niewielka Krówka.
Marek Weckwerth Przedzieranie przez najeżony igłami gąszcz krzewów.

To prawdziwa turystyczna ekstrema. Tak, zlany potem, pokaleczony i potargany przez kolce wychodzisz człowieku na krawędź pól. Tam możesz zobaczyć parę żurawi i stada saren. Do Byszewa można dojść krawędzią pól, spoglądając na majaczące w dole tafle jezior.

A na koniec warto wejść do zabytkowego kościoła - sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Krajny. Kościół zbudowano w latach 1610-1663 na fundamentach klasztoru cystersów fundowanego w roku 1253. W środku można oglądać m.in. kolekcję portretów trumiennych i tarcz herbowych z drugiej połowy XVII wieku.

Do Byszewa można dojechać drogą wojewódzką nr 243 z odległego o 7 km Koronowa.

Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.