Były trener Kotwicy Kórnik molestował piłkarki? "Klepnął mnie w pośladki i proponował stosunek we troje"

Czytaj dalej
Fot. NK
Norbert Kowalski

Były trener Kotwicy Kórnik molestował piłkarki? "Klepnął mnie w pośladki i proponował stosunek we troje"

Norbert Kowalski

Łukasz J., były trener Kotwicy Kórnik, został oskarżony przez prokuraturę o molestowanie dwóch zawodniczek, w tym małoletniej. Proces mężczyzny trwa już od kilku tygodni. W środę zeznawały kolejne zawodniczki Kotwicy Kórnik, które opowiadały o relacjach z byłym już trenerem Łukaszem J.

– W 2016 roku wigilia klubowa Kotwicy Kórnik przeniosła się do domu trenera. Był moment, kiedy leżałam na łóżku z K. (piłkarką - dod. red.). W pewnym momencie trener klepnął mnie w pośladki, spytał mnie i K. czy może się dołączyć i proponował stosunek we troje. Poczułam niesmak. Jego żona to wszystko widziała – zeznawała w środę w sądzie jedna z piłkarek Kotwicy Kórnik.

I dodawała:

– Nigdy wcześniej nikt mnie nie klepnął w pośladki. To był pierwszy raz, jak spotkałam się z czymś takim.

Czytaj też: 14-miesięczna dziewczynka wypadła z okna bloku w Koninie i zginęła na miejscu. Prokuratura umorzyła śledztwo

„Pisał mi, że pięknie wyglądam i żałuje, że ma żonę”

Wspomniana piłkarka trafiła do Kotwicy Kórnik w 2013 roku. Jak zeznawała, już na przełomie 2013 i 2014 roku miała spotkać się z nieadekwatnym zachowaniem trenera. – Wracałam po treningu do domu. Trener wysłał mi smsa z pytaniem, czy dojechałam. Odpowiedziałam, że nie, to napisał, że jest zimno. Zgodziłam się, a w następnym smsie napisał, że jak chcę to może mnie ogrzać. Pomyślałam, że chyba wykroczył poza swoje zadania, ale nic mu nie odpisałam. Powiedziałam o tym dziewczynom, a one stwierdziły, że ma takie skłonności – mówiła piłkarka.

A po chwili dodawała:

– Pamiętam, że innym razem trener napisał mi, że pięknie wyglądam i żałuje, że ma żonę. Ona później widziała tę wiadomość i nie reagowała. Co więcej, na obozie w 2013 roku, jak jeszcze nie byli małżeństwem, to proponowała mi stosunek seksualny we troje. Dziewczyny mi powiedziały, że innym też proponowała i mam się nie przejmować.

Zobacz też: Strzelał z nielegalnej broni przy kobiecie czekającej na przystanku w Kłodawie. Grozi mu do 8 lat więzienia

Kobieta zeznawała także, że miała słyszeć od byłego trenera także zaczepki słowne. – Kiedy przyszłam do drużyny, powiedział mi, że dobrze byłoby żebym schudła. Kiedy schudłam stwierdził, że fajnie, że mam lepszy tyłek – opowiadała.

Ponadto wspominała, że rozmawiała z innymi dziewczynami, wobec których trener miał zachowywać się nieadekwatnie. – Wiem, że pisał do Z. (piłkarka – dod. red.), że ją wygilgocze, kiedy miała poniżej 15 lat. M. (kolejna piłkarka – dod. red.) mówiła mi, że jak miała 12 lat, trener złapał ją za nogę i powiedział, że ją przytuli, bo wygląda smutno. Potem zaczęły się otwierać starsze dziewczyny. K. powiedziała, że sypiała z nim mając 14 lat – mówiła jedna z piłkarek.

„Wiem, że dziewczyny nie wymyślałyby tego”

W środę zeznawała również druga piłkarka, która opowiadała, że trener pisał różne smsy „do większej liczby zawodniczek”. – Nieraz sobie je czytałyśmy i śmiałyśmy się z tego co pisze. Smsy były treści np. „co robisz wieczorem?”', „podobasz mi się”. Było to dla mnie dziwne. Nie odpisywałam na te wiadomości. Do innych dziewczyn były bardziej hardcorowe – opowiadała.

Sprawdź też: Chcieli zarobić i odłożyć pieniądze na emeryturę, zostali oszukani przez poznaniaka? Jedna osoba straciła ponad 800 tys. zł

Jednocześnie dodawała, że niektóre zawodniczki miały pewne podejrzenia dotyczące zachowania byłego trenera.

– Miałyśmy jakieś podejrzenia, ale rozsądek nie dopuszczał do mnie tej myśli. O tym, że trener proponował jakieś czynności seksualne dowiedziałam się od K., która przyjechała do mnie i chciała porozmawiać. Trener zabrał ją do swojej pracy i tam miało dojść do stosunku. Nie było tak, że ją zmusił, ale mówiła, że urabiał ją. Trener umiał manipulować ludźmi. Chciała, żebym dowiedziała się tego od niej

– mówiła piłkarka.

Czytaj też: Pijana kobieta zaatakowała ratowników medycznych. "Agresja słowna przerodziła się w fizyczną". Sprawę bada policja

Ponadto wspominała inną z sytuacji, kiedy piłkarki razem z trenerem wracały samochodem. – Następnego dnia K. (piłkarka – dod. red.) przyjechała do mnie i powiedziała, że trener Łukasz miał wkładać jej ręce w majtki w samochodzie i czas jakby dla niej stanął – mówiła zawodniczka.

I dodawała: – Znam dziewczyny i wiem, że nie wymyślałyby tego. Wiem, że są poszkodowane.

Molestował małoletnią dziewczynę?

O sprawie Łukasza J. zrobiło się głośno na początku 2019 roku po reportażu wyemitowanym przez Radio Afera. Jeszcze w styczniu pięć zawodniczek złożyło do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez swojego byłego trenera Łukasza J. Jak twierdziły zawodniczki, ich były trener miał je wykorzystywać seksualnie.

Zobacz też: Marokańczyk poranił nożem kobietę w Poznaniu. Sąd obniżył mu wyrok więzienia. Uznał, że Fuad F. bronił się przed kradzieżą telefonu

Ostatecznie mężczyzna usłyszał łącznie trzy zarzuty w stosunku do dwóch zawodniczek, które miał molestować. Z jedną z nich zaczął spotykać się, kiedy miała poniżej 15 lat i miał dopuścić się z nią czynności seksualnych. Dlatego też w stosunku do tej piłkarki Łukasz J. usłyszał zarzut dotyczący molestowania oraz kontaktów seksualnych z osobą poniżej 15. roku życia. Z kolei w stosunku do drugiej piłkarki, Łukasz J. usłyszał zarzut molestowania. Jego proces ruszył w listopadzie 2019 roku. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Czytaj więcej o sprawie Łukasza J.:

Norbert Kowalski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.