Bydgoski radca prawny - czy pracował na dwie strony?

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski
Wojciech Mąka

Bydgoski radca prawny - czy pracował na dwie strony?

Wojciech Mąka

Bydgoski radca prawny podczas postępowania sądowego o podział majątku spółki miał grać najpierw po jednej, a potem po drugiej stronie sporu. - To bzdura - mówi radca Jerzy Nadarzewski. Jego sprawa po raz trzeci trafiła do rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych.

O historiach z ingerencją rzeczników dyscyplinarnych w środowisku prawniczym mówi się bardzo rzadko tak, jakby nie istniały. Ale to nie jest prawda.

Wychodził z gabinetu?

- Od kilku ładnych lat jestem w sporze z byłym wspólnikiem firmy - opowiada Jarosław B. (prawdziwe imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

- Zachowanie mecenasa Nadarzewskiego jest niezgodne z kodeksem etyki radców prawnych - podkreśla pan B. Więcej o sprawie w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Wojciech Mąka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.