A po pochodzie były „dechy” i parówki. Tak świętowano 1 maja w Bydgoszczy

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Krzysztof Błażejewski

A po pochodzie były „dechy” i parówki. Tak świętowano 1 maja w Bydgoszczy

Krzysztof Błażejewski

Dziś Święto Pracy, jak oficjalnie nadal 1 Maja się nazywa, upodobniło się do innych świąt. A przecież kiedyś był to dzień jedyny, wyjątkowy. Pochód pierwszomajowy był dla dzieci atrakcyjnym widowiskiem, dlatego, by dobrze widzieć, wdrapywano się np. na płot.

Przeważnie był to ciepły, słoneczny dzień. Wolny od nauki i pracy. Mimo tego od rana na ulicach panował ruch i gwar. Z rozstawionych na ulicach głośników płynęła wzniosła muzyka, rozlegały się hasła i apele. Nie ma Polaka ze starszego pokolenia, który nie pamiętałby pierwszomajowych pochodów.

A potem było już tylko lepiej...

Po spełnieniu obywatelskiego obowiązku, po pochodzie, nadchodził czas na przyjemności, które odbywały się według niezmiennego rytuału: najpierw były zakupy w sklepach otwartych na trasie pochodu, gdzie „rzucano” rzadko dostępne na co dzień, atrakcyjne towary, a potem, po obiedzie, masowo udawano się na spacery. Drogi bydgoszczan zbiegały się przeważnie w okolicach tzw. dech, czyli parkietów do tańca, gdzie grała muzyka, a w bufetach serwowano ciepłe parówki i piwo...

Pochód pierwszomajowy był dla dzieci atrakcyjnym widowiskiem, dlatego, by dobrze widzieć, wdrapywano się np. na płot.
aP w Bydgoszczy Występy zespołów ludowych przed główną trybuną usytuowaną przy ul. Gdańskiej były „żelaznym” punktem pochodów.

Jak kiedyś obchodzono Święto Pracy. Przeczytaj dalszą część artykułu.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Błażejewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressbydgoski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.